10 rodzajów komentatorów blogów modowych na wesoło

 

Dzi­siaj coś z przy­mru­że­niem oka. Czy­ta­jąc komen­ta­rze, nie tyl­ko na moim ale na innych blo­gach moż­na dopa­trzeć się pew­nych sta­łych sche­ma­tów :)

Zacznę od moje­go ulu­bio­ne­go typu komen­ta­to­ra:

1. Purysta językowy

Stoi na stra­ży pięk­ne­go języ­ka i popraw­no­ści orto­gra­ficz­nej, zawsze czuj­ny! Wyła­pie Two­ją naj­mniej­szą pomył­kę.
Przy­kład:
” 3 aka­pit, 17 linij­ka, 8 sło­wo — nie chcę nic mówić ale bra­ku­je Ci ogon­ka przy “ę”…”
lub :
” Kocha­na, żreć pisze­my przez “ż” z krop­ką :* ”
Nie komen­tu­je nic wię­cej, więc rób błę­dy w tek­stach, a zyskasz jego zain­te­re­so­wa­nie! A tak poza tym to nie nabi­jaj się z tego typu komen­ta­to­ra, bo cho­ler­nie Ci poma­ga!

2. Lakoniczny A

Typo­wy dla blo­gów modo­wych, jed­nak daje sobie radę tak­że na innych płasz­czy­znach.
Przy­kła­dy komen­ta­rzy:
“super!”

 

“pięk­nie!”
“wow”
“cool!” ( u mnie na blo­gu naj­wię­cej takich to zagra­nicz­ni)

3. Lakoniczny B

Lako­nicz­ny ma też swo­ją odmia­nę, Lako­nicz­ny B to ina­czej Lako­nicz­ny Spa­mer. Jego komen­ta­rze wyglą­da­ją wła­ści­wie podob­nie jak Lako­nicz­ne­go A, z jed­ną, drob­niu­sie­niecz­ką róż­ni­cą.
“super!” http://lalafashionomgsupergeil.blogspot.com
“pięk­nie!” http://megasuperblogwejdztufashion.blogspot.com
“wow” http://kolorowesnyprzeszytemalinowanicia.blogspot.com
“cool!” http://fashionstyleenglishsotrendy.blogspot.com

4. Zachwycacz

Kochasz go, bo pie­ści Two­je blo­ger­skie ego, dla nie­go wła­śnie piszesz tego blo­ga! Dla nie­go łazisz w tych szpil­kach po górach i wykrzy­wiasz się przed apa­ra­tem. Wiesz, że on jest obiek­tyw­nym i szcze­rym komen­ta­to­rem, bo prze­cież tyl­ko on mówi Ci jaka jesteś pięk­na, jaki Twój blog jest cudow­ny, jak świet­ne są Two­je zdję­cia. Jego komen­ta­rze zwy­kle są dłu­gie, tak abyś mogła się w nich zaczy­ty­wać bez pamię­ci. Ja też go kocham.

5. Hejter

On zna Cię naj­le­piej, wie jaka jesteś i kto Cię wycho­wał, zresz­tą nie poświę­caj­my mu dużo uwa­gi, bo się jesz­cze przy­cze­pi.

6. Druga matka

Typo­wa dla blo­gów modo­wych. Bar­dzo trosz­czy się o Two­je zdro­wie i zawsze pyta czy aby na pew­no nie było Ci zim­no. Prze­strze­ga Cię o kon­se­kwen­cjach nosze­nia szpi­lek ( nie wie, że zakła­dasz je tyl­ko do zdjęć). Chce dla Cie­bie jak naj­le­piej!

7. Męczydupa

U mnie jesz­cze nie­wi­docz­ny, ale to pro­blem zna­nych blo­ge­rów. Zada­je milion pytań, na któ­re odpo­wie­dzi zna­la­zł­by w tek­ście, no ale on nie czy­ta Two­je­go tek­stu. Wystar­czy, że raz nie dodasz pod­pi­su skąd są Two­je majt­ki i już Męczy­du­pa się uak­tyw­nia.
Przy­kła­dy komen­ta­rzy :
“skąd płasz­czyk?”
” jakie­go apa­ra­tu uży­wasz?”
“kie­dy nowy post?”

8. Anonimowy

Bo cza­sem Twój komen­ta­tor nie musi być blo­ge­rem. Napraw­dę! Cza­sem ktoś, kto nie ma blo­ga też go chęt­nie sko­men­tu­je! Ano­ni­mo­wy bywa rów­nież typem z punk­tu numer 4.

9. Przyjaciel

Przy­ja­cie­le są faj­ni. To Ci naj­bar­dziej poszu­ki­wa­ni komen­ta­to­rzy. Taki to Ci dora­dzi, opo­wie cie­ka­wą aneg­dot­kę, pokle­pie po ple­cach, zro­zu­mie Two­je błę­dy i wes­prze, kie­dy inni Cię zgno­ją. Przy­ja­ciel to ten, któ­ry zawsze jest przy Tobie, a Ty uwiel­biasz sta­łych czy­tel­ni­ków. No po pro­stu moż­na by się z nimi zakum­plo­wać. Marzysz o tym, żeby każ­dy z komen­tu­ją­cych był tak wyro­zu­mia­ły jak on.

10. Kot

w-internecie-nikt-nie-wie-ze-jestes-kotem-735x490
Wiem, że więk­szość z Was to koty, nie musi­cie się już ukry­wać.
Jakie­go komen­ta­to­ra Ty dopi­sa­ła­byś do tej listy? A może sama napi­szesz, któ­rym rodza­jem jesteś? Zapra­szam do komen­to­wa­nia.
  • Bot­tle Witch

    To ja się dorzu­cę:

  • Widzę, że odkry­łaś mój naj­więk­szy sekret!
    Dobrze, przy­zna­ję się. Jestem kotem.

  • Chu­ma­ni­sta

    W punk­cie 1. nie powin­no być: nie chcę nic mówić, ale bra­ku­je Ci ogon­ka przy “e”?

    • Dzię­ki Ci pury­sto języ­ko­wy! ;)

  • Mam to samo — nie­na­wi­dzę komen­to­wa­nia z tele­fo­nu, a to wła­snie tam czy­tam naj­czę­ściej. Dla­te­go tak mnie u Cie­bie mniej (ale tyl­ko pozor­nie), Kan­gur­ku.

    Zachwy­cacz / nie­ba­wem Przy­ja­ciel ;)

    • Ale odko­pa­łaś sta­ry post! Jesz­cze z blog­ge­ra :) Jak prze­czy­ta­łam ten komen­tarz, to nawet do koń­ca nie wie­dzia­łam o co cho­dzi, po chwi­li mi się przy­po­mnia­ło, że to rodza­je komen­ta­to­rów, któ­re kie­dyś wymy­śli­łam :) Teraz tro­chę bym zmie­ni­ła ten wpis, bo wte­dy byłam jesz­cze na wpół modo­wym blo­giem i nie­któ­re opi­sy opie­ra­ją się na blo­gach modo­wych. Wpis sprzed 8 mie­się­cy, a takie zmia­ny zaszły w moim blo­ger­skim życiu! Przez świę­ta muszę się zabrać za zmie­nia­nie tych czcio­nek, sko­ro Wy aż tak głę­bo­ko szpe­ra­cie :p Ach, wywo­ła­łaś uśmiech na mojej twa­rzy :)

      • Sam mi się poja­wił — tuż pod not­ką, w pole­ca­nych :)

        Wiesz, tak sobie nawet myśla­łam, że są “zapę­dy modo­we” w tym poście — ale z dru­giej stro­ny, mogła­byś rów­nież zaczerp­nąć tę wie­dzę nie ze swo­je­go blo­ga, ale z tych, na któ­rych bywasz — więc zupeł­nie to nie razi :)

        Miło mi! Po to blo­gu­ję ;)

  • Ja bar­dzo rzad­ko komen­tu­ję, ale ten jeden raz mogę zro­bić wyją­tek. Za dużo blo­gów śle­dzę, a czę­sto czy­tam posty na tele­fo­nie i bar­dzo nie­wy­god­ne jest komen­to­wa­nie z tego urzą­dze­nia, szcze­gól­nie pod­czas podró­ży. Naj­go­rzej jeśli mam spo­ro do powie­dze­nia na jakiś temat i już nawet komen­tarz zaczy­nam skro­bać a on potem w magicz­ny spo­sób zni­ka.. bo coś nie tak wci­snę­łam albo pro­blem z inter­ne­tem o.O Ale raczej wolę coś dłuż­sze­go zosta­wić po sobie ;)
    Pozdra­wiam

    • tym bar­dziej cie­szy mnie, że napi­sa­łaś coś tutaj ;) dzię­ki!

  • Ano­ny­mo­us

    Auf die­ser Seite wird der beste Blog gesucht! Beschre­ibe ein­fach warum du den besten Blog hast und bege­iste­re deine Leser für dich zu voten, damit du den Gut­sche­in von Zalan­do gewin­nst :)

    http://www.agla-medien.de/index.php/facebookgewinnspiele/gewinnspiel-fuer-blogger

  • :) Haha :)
    W koń­cu do Cie­bie tra­fi­łam, Aniu!
    Pozdra­wiam cie­plut­ko.

  • Ale sie usmia­lam, swiet­ny tekst :D

  • Haha­ha­ha, ide­al­ny wpis. Taki praw­dzi­wy!

  • Ano­ny­mo­us

    kocu­łek