5 rzeczy, których nauczyło mnie Wakacyjne Wyzwanie Językowe.

 

Waka­cyj­ne Wyzwa­nie Języ­ko­we orga­ni­zo­wa­łam już dru­gi raz, choć tym razem przy­ję­ło ono nie­co inną for­mę. Podzie­li­łam je na 2 eta­py. W pierw­szym wyko­ny­wa­li­śmy 31 zadań, po jed­nym na każ­dy dzień lip­ca. Moje się nie­co roz­cią­gnę­ło w cza­sie z powo­du zamie­sza­nia zwią­za­ne­go z Era­smu­sem, ale jed­nak dałam radę i ukoń­czy­łam je w cało­ści! Pod­czas dru­gie­go eta­pu co tydzień dzie­li­łam się z Wami róż­ny­mi spo­so­ba­mi na naukę języ­ków i oto, co z tego wyszło!

 

 

Co mi dało Wakacyjne Wyzwanie Językowe.

 

 

1. Praktyczność.

 

 

Two­rząc to wyzwa­nie kła­dłam nacisk na prak­tycz­ną stro­nę języ­ka, czy­li mówie­nie. Całość skła­da się z 31 zadań, któ­re są napraw­dę do bólu przy­dat­ne! Moż­na je wyko­ny­wać w każ­dym języ­ku i na każ­dym pozio­mie. I wiesz, co jest naj­lep­sze? A to, że jeśli nie byłeś wśród 1300 osób, któ­re pobra­ły arkusz i zde­cy­do­wa­ły się wziąć udział w wyzwa­niu, to i tak możesz zro­bić to w każ­dej chwi­li i zacząć o każ­dej porze! (KILKNIJ, żeby pobrać.) Wyszło więc tak jak pla­no­wa­łam. Czu­ję, że mój wło­ski jest baaar­dzo prak­tycz­ny. :)

 

 

2. Systematyczność.

 

 

Kie­dyś zaraz po otwar­ciu oczu o poran­ku lubi­łam roz­bu­dzać się prze­glą­da­jąc Insta­gram. Teraz odru­cho­wo odpa­lam apli­ka­cję do nauki słó­wek i ćwi­czę już od rana. Potra­fię też wygo­spo­da­ro­wać czas na naukę w cią­gu dnia. Mam nadzie­ję, że nie jest to spo­wo­do­wa­ne tyl­ko więk­szym luzem pod­czas waka­cji i że w roku aka­de­mic­kim będzie tak samo.

 

 

3. Ulubioną aplikację do nauki słówek.

 

 

Dzię­ki wyzwa­niu odna­la­złam ulu­bio­ną apli­ka­cję do nauki słó­wek w moim teście apli­ka­cji. Teraz spraw­dzam coś poważ­niej­sze­go, a mia­no­wi­cie cały kurs języ­ko­wy! Jeże­li ten zda egza­min, to na pew­no się o nim dowie­cie! Szu­kam przede wszyst­kim cze­goś, co będzie przy­po­mi­nać lek­cje z nauczy­cie­lem i posze­rzy wszyst­kie moje umie­jęt­no­ści języ­ko­we, a nie tyl­ko słow­nic­two. Jeże­li jed­nak szu­kasz jesz­cze apli­ka­cji dla sie­bie, sprawdź mój tekst: Naj­lep­sze apli­ka­cje do nauki języ­ków.

 

 

4. Radość i samozadowolenie.

 

 

To po pro­stu spra­wia mi przy­jem­ność. Cie­szę się, gdy nauczę się nowe­go zwro­tu, cho­ciaż jesz­cze bar­dziej będę się cie­szyć w momen­cie, gdy uży­ję go w prak­ty­ce. Muszę coś zro­bić, żeby nie­miec­ki zno­wu spra­wiał mi tyle fraj­dy, co inne języ­ki, bo on to już jest jak taki sta­ry, nie­chcia­ny mąż. Chcę odświe­żyć ten zwią­zek, cho­ciaż zapew­ne nowy rok aka­de­mic­ki zro­bi to za mnie.

Ogrom­ną radość spra­wi­ły mi też Wasze postę­py, komen­ta­rze i roz­mo­wy na stu­denc­kiej gru­pie wspar­cia. Miło było patrzeć, jak sobie wza­jem­nie poma­ga­cie! Chcia­łam tu wkle­ić maile, któ­re od Was otrzy­ma­łam, ale coś mi się ze skrzyn­ką poro­bi­ło i osob­ny fol­der, któ­ry na nie zało­ży­łam, znik­nął! Prze­pra­szam Was bar­dzo, ale prze­czy­ta­łam wszyst­kie, zresz­tą odpi­sa­łam też na wszyst­kie.

 

 

5. Zrozumienie nauki języków.

 

 

Już od Era­smu­sa w mojej gło­wie zbie­ra­ła się masa prze­my­śleń doty­czą­cych tego, jak uczy­my się języ­ków. Zauwa­ży­łam, że w prak­ty­ce nie wszyst­ko zga­dza się z szkol­nym podej­ściem do nauki. Ostat­nio szczę­ka mi opa­dła, gdy mat­ka trój­ki uro­czych dzie­ci powie­dzia­ła, że teraz w pod­sta­wów­ce języ­ka uczy się tyl­ko przez naukę samych słó­wek. Okej, rozu­miem, że na tym eta­pie powin­no być wię­cej słó­wek niż gra­ma­ty­ki, ale jak ta wie­dza ma się zako­twi­czyć na lata pozo­sta­jąc bez kon­tek­stu? Zro­zu­mie­nie tego, jak uczy­my się języ­ków, dla­cze­go nie jest to takie trud­ne i cza­so­chłon­ne jak się mówi, po pro­stu uła­twi­ło mi naukę. Wię­cej na ten temat pisa­łam w: Nauka języ­ków. Czy Ty też dałeś się oszu­kać?


 

Bar­dzo dzię­ku­ję wszyst­kim zapa­leń­com za udział, tym któ­rzy się po dro­dze wypa­li­li rów­nież dzię­ku­ję! Hej, już pisa­łam, że liczy się to, co masz i co uda­ło Ci się zro­bić, a nie to cze­go nie zro­bi­łeś. Mam nadzie­ję, że Waka­cyj­ne Wyzwa­nie Języ­ko­we w jakimś stop­niu cze­goś Was nauczy­ło. Sama mam teraz pyta­nie. Co daje Wam nauka języ­ków? Po co się ich uczy­cie? Zda­ję sobie, że nie dla wszyst­kich jest to zaba­wa, tak jak dla mnie, dla­te­go cie­ka­wi mnie Wasza moty­wa­cja i jej efek­ty.

 

 

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

 

  • Jak dobrze że Cię czy­tam bo moty­wu­jesz mnie do nauki angiel­skie­go jak nikt inny! 3

  • Gra­tu­lu­ję sys­te­ma­tycz­no­ści! To mój naj­więk­szy pro­blem. Sama zabie­ram się za naukę języ­ka i zamie­rzam wal­czyć ze swo­im wewnętrz­nym leniem :D

  • Super, gra­tu­la­cje! Szcze­gól­nie tej sys­te­ma­tycz­no­ści- bra­wo:)
    Mnie nauka języ­ków daje takie cie­płe uczu­cie w ser­dusz­ku, a jak już mogę wyko­rzy­stać wie­dzę w prak­ty­ce i widzę, że dru­ga oso­ba mnie rozu­mie, to wiem, że ta nauka ma sens:)