Akcja Wakacyjny Budzik! #5 Co chciałeś zrobić w te wakacje?

 

No i posta­no­wio­ne! Prze­no­si­my się z całą akcją na por­ta­le spo­łecz­no­ścio­we. Nie­ste­ty przy sys­te­mie 2–3 wpi­sów na tydzień, było jej tutaj zde­cy­do­wa­nie za dużo. Czu­łam, że zabie­ra­ła mi prze­strzeń twór­czą na blo­gu. ;D Oczy­wi­ście dzi­siaj, jak co tydzień prze­czy­ta­cie o kolej­nej przy­po­mi­naj­ce. Jed­nak następ­nym razem widzi­my się na Face­bo­oku/Twit­te­rze/Insta­gra­mie.

 

W ostat­nim odcin­ku…

W zeszłym tygo­dniu posta­no­wi­łam, że nauczę się cze­goś nowe­go, a tą nową umie­jęt­no­ścią mia­ło być szyb­kie czy­ta­nie. To zna­czy nie liczy­łam na to, że w cią­gu 7 dni w peł­ni opa­nu­ję tę tech­ni­kę. Po pro­stu mia­łam zacząć. Pierw­sze­go dnia nie zro­bi­łam nic, a to za spraw­ką infor­ma­cji na temat slow reading, któ­re zna­la­złam w inter­ne­cie. Pisa­łam Wam o tym, że już dru­gi raz napo­ty­kam na prze­szko­dę, któ­ra pró­bu­je mnie powstrzy­mać przed nauką szyb­kie­go czy­ta­nia i że wyda­je mi się to tro­chę dziw­ne. ;) Napi­sa­łam cie­ka­wy tekst na temat powol­ne­go czy­ta­nia i tego, co o nim myślę, a następ­nie zabra­łam się za ćwi­cze­nie szyb­kie­go czy­ta­nia. :)  Wcze­śniej zna­łam trik, któ­ry bar­dzo, przy­śpie­szał tem­po moje­go czy­ta­nia, ale trwa­ło to przez jed­ną “sesję” przy książ­ce. a ja chcia­ła­bym utrzy­mać ten efekt na dłu­żej. Samo wodze­nie pal­cem po tek­ście już dobrze dzia­ła. 10 minu­to­wa roz­grzew­ka pole­ga­ją­ca na śle­dze­niu ale nie czy­ta­niu zdań, odwra­ca­nie książ­ki i inne sztucz­ki są napraw­dę cie­ka­we, ale nie­ste­ty wciąż mam wra­że­nie, że mało pamię­tam z prze­czy­ta­ne­go tek­su oraz że sła­bo go rozu­miem. To zna­czy to nie jest wra­że­nie, ja po pro­stu nie wiem co czy­tam. ;) Mam nadzie­ję, że z cza­sem wbi­ję się w rytm. Wyda­je mi się, że nawet, gdy odpusz­cza­łam już czy­ta­nie 2–3 sło­wa od począt­ku i koń­cze­nie na 2–3 sło­wie od koń­ca, to i tak czy­ta­łam szyb­ciej niż nor­mal­nie.

 

Nowe!

Co do dzi­siej­szej przy­po­mi­naj­ki, to wła­ści­wie jej nie ma. To zna­czy jest i nie jest. ;) Chcia­ła­bym Wam przy­po­mnieć o obiet­ni­cach, któ­re dali­śmy sobie na te waka­cje, a jesz­cze nie pod­ję­li­śmy żad­nych kro­ków, by je wyko­nać. Nie jestem w sta­nie prze­wi­dzieć wszyst­kich Waszych pla­nów na lato, dla­te­go biję przede wszyst­kim w te naj­bar­dziej okle­pa­ne waka­cyj­ne posta­no­wie­nia. Języ­ki, sport, porząd­ki, nowe umie­jęt­no­ści. Na pew­no znaj­dzie się wśród Waszych waka­cyj­nych posta­no­wień coś takie­go, co nie mie­ści się w tych stan­dar­dach. Ja jesz­cze nie jestem pew­na na co się zde­cy­du­ję może będzie to pod­punkt “zro­bić coś sza­lo­ne­go” z mojej waka­cyj­nej listy to do, a może bar­dziej przy­ło­żę się do reali­za­cji Tajem­ne­go Pro­jek­tu, bo jak na razie nie doczy­ta­łam nawet książ­ki, któ­ra mia­ła­by mi pomóc w jego urze­czy­wist­nie­niu. O tym, na co się zde­cy­do­wa­łam, napi­szę w przy­szłym tygo­dniu na por­ta­lach spo­łecz­no­ścio­wych. :) Wybierz­cie więc jed­no ze swo­ich nie­stan­dar­do­wych posta­no­wień na te waka­cje i znajdź­cie codzien­nie (jeśli wyma­ga ono sys­te­ma­tycz­no­ści) kil­ka­na­ście — kil­ka­dzie­siąt minut na jego reali­za­cję, bądź zbierz­cie się w sobie i wyszu­kaj­cie w swo­ich kalendarzykach/planerach i orga­ni­za­to­rach do zadań spe­cjal­nych odpo­wied­nią ilość cza­su na reali­za­cję danej sobie obiet­ni­cy w cią­gu jed­ne­go dnia. Wedle potrzeb, wedle uzna­nia! :)

 

Tak jak wspo­mi­na­łam wyżej, o moim wybo­rze i następ­nej przy­po­mi­naj­ce dowie­cie się z por­ta­li spo­łecz­no­ścio­wych. Dobrą sztucz­ką, żeby na pew­no nic Was nie omi­nę­ło jest klik­nię­cie w strza­łecz­kę przy przy­ci­sku “Lubię to” na Face­bo­oku i wybra­nie opcji, w któ­rej posty z Fej­sa będą poka­zy­wać się na górze Waszej tabli­cy, moż­na też dodać stro­nę do powia­do­mień, ale tego nie pole­cam, bo to tro­chę męczą­ce. Oczy­wi­ście są też inne por­ta­le. Wybór nale­ży do Was. :)

 

Facebook instagram Twitter

 

W trak­cie pisa­nia tego posta przy­go­to­wy­wa­łam tar­tę z budy­niem i jeży­na­mi, a teraz zamie­rzam spraw­dzić, jak wyszła. Tar­ty to ostat­nio moje ulu­bio­ne wypie­ki. Wiem, że doda­je się do nich dużo masła, ale tyl­ko dwie łyżecz­ki cukru, więc chy­ba są dużo zdrow­sze niż takie nor­mal­ne cia­sto, praw­da? :) Szcze­gól­nie te z samy­mi owo­ca­mi. Wypro­wadź­cie mnie z błę­du, jeśli się mylę!

 

To jakie posta­no­wie­nia na ten tydzień? Macie wol­ną rękę! Zasza­lej­cie. :)

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

 

  • Zro­bi­łam pierw­szą w życiu lasa­gne i mi wyszła ide­al­nie, więc tydzień dobrze zaczę­ty :D

    • Uwiel­biam robić potra­wy po raz pierw­szy. :)

  • Sza­lo­ny den­sing z przy­ja­ciół­ką zali­czy­łam, melan­że z nowy­mi ludź­mi zali­czy­łam, w ogó­le pozna­nie i otwo­rze­nie się na nowe oso­by zali­czo­ne, kape­lusz kupio­ny i wyko­rzy­sta­ny. Został jesz­cze pik­nik, wyj­ście w sukien­kach któ­re się nie potra­fią o moją uwa­gę dopro­sić, kino pod chmur­ką. I abso­lut­nie spon­ta­nicz­nie fej­so­wy detoks i rzu­ca­nie fajek (im wię­cej miejsc tą wia­do­mo­ścią nazna­czę, tym wię­cej będę mia­ła chy­ba? moty­wa­cji) są w trak­cie. Idę spraw­dzić jak wyglą­da Two­ja lista, może coś pod­ła­pie.

    • Ej faj­nie! Dużo tego masz i napraw­dę cie­ka­we wyzwa­nia. Rzu­ca­nie fajek pew­nie naj­trud­niej­sze, ale trzy­mam kciu­ki! :)

  • Moim posta­no­wie­niem na te waka­cje było prze­nieść się na Word­Press i uda­ło się!!! :D Jesz­cze nie wszyst­ko jest tak jak bym chcia­ła, ale i tak jestem z sie­bie dum­na, że przez to prze­brnę­łam :)

    • Pią­tecz­ka! Ja w zeszłym roku mia­łam plan w waka­cje przejść na WP i wyszło tak, że prze­szłam w listo­pa­dzie, więc podzi­wiam. :)

  • Tar­ta mniam! Nie znam się, ale też mi się wyda­je, że są zdrow­sze. W każ­dym razie na pew­no pysz­ne, a w waka­cje moż­na sobie pozwo­lić na takie przy­jem­no­ści :)