Ania chodzi bez spodni.

 

No może nie zawsze, ale czę­sto. Gdzieś w oko­ło 75% przy­pad­ków możesz spo­tkać mnie bez spodni. Nie lubi­my się z tą dwu­rur­ko­wą czę­ścią gar­de­ro­by. I kie­dy latem jesz­cze jako tako prze­ży­ję krót­kie szor­ty, to zimą zaczy­na się dla mnie tra­gicz­ny okres. Opo­wiem Ci teraz coś dziw­ne­go, bo z moich obser­wa­cji wyni­ka, że to jest tro­chę dziw­ne. Więk­szość kobiet uwiel­bia prze­cież spodnie. Mówią, że czu­ją się w nich dobrze i swo­bod­nie.

 

A cóż może być bar­dziej nie­wy­god­ne­go od tych nogo­uci­ska­czy. Jean­sy opla­ta­ją moje cia­ło jak folia szyn­kę, zwi­ja­jąc się w zgię­ciach. Mam wra­że­nie, że czu­ję je na każ­dym cen­ty­me­trze kwa­dra­to­wym mojej skó­ry. W dodat­ku spodnie roz­cią­ga­ją się i wyci­ska­ją w kola­nach. Z cza­sem robią się za luź­ne, przez co i brzyd­sze. (Dla­te­go war­to jest kupo­wać jak naj­cia­śniej­sze jean­sy) Ubie­ram je zwy­kle, gdy jest już baaar­dzo zim­no, wte­dy zakła­dam do nich gru­be raj­sto­py. Spodnie zakła­dam też w dzień, któ­ry nazy­wam robo­czo anty­ko­bie­cym, lub jak mówią inni w dzień pasz­te­ta.

 

Dlaczego wolę spódniczki?

 

1. Bo są lek­kie, wca­le nie czu­ję, że mam coś na sobie!
2. Bo są zwiew­ne, nic mnie nie uci­ska, nic mi się nie wrzy­na.
3. Bo są kobie­ce. Tego punk­tu chy­ba nie trze­ba tłu­ma­czyć. Załóż tę sam T-shirt do spód­nicz­ki i do jean­sów, a będziesz wie­dzia­ła o co cho­dzi.
4. Bo doda­ją szy­ku i ele­gan­cji.
5. Bo moż­na je nosić w każ­dą porę roku! To nie­praw­da, że nie nada­ją się na zimę. Mi oso­bi­ście jest cie­plej w gru­bych zimo­wym raj­sto­pach i spód­nicz­ce, niż w spodniach, przez któ­re szyb­ko prze­cho­dzi zim­ne powie­trze. W kola­żu na począt­ku wpi­su możesz zna­leźć moje pro­po­zy­cje na spód­nicz­kę w róż­ne pory roku, od wio­sny aż po zimę.

 

spódniczki

 

Przy­zwy­cza­iłam się już do tek­stów “A co Ty się tak dzi­siaj odwa­li­łaś”, przy­znam nawet, że bywa­ją bar­dzo miłe. Cie­ka­wa jestem jakie jest Wasze zda­nie na ten temat. Może cho­ciaż jed­na z Was ma podob­ne do moich odczu­cia?

 

Do następ­ne­go czy­ta­nia!
Ania
  • Ola Ł

    To z kolei ja to tak wiecz­nie w spodniach :D. Cho­ciaż nie powiem, w pod­sta­wów­ce jesz­cze spód­nicz­ki się na co dzień nosi­ło. Ale zakoń­czy­łam je nosić wraz z koń­cem pierw­szej gim­na­zjum i to tyl­ko na zakoń­cze­nie roku. Tyl­ko pro­blem mógł leżeć w wese­lach. Na szczę­ście jakoś szczę­ściem się je omi­nę­ło i nie musia­łam słu­chać “jak to na wese­le w spodniach?”.
    Wła­śnie w waka­cje musia­łam się prze­ła­mać, bo nie mogłam zna­leźć ład­nych spodni na wese­le i z bólem musia­łam zało­żyć sukien­kę. Ale przed­tem prze­ko­pa­łam tyle tema­tów w inter­ne­cie i nawet woj­nę wywo­ła­łam z kole­gą ;d.
    Dla mnie aku­rat spodnie są wygod­ne, kom­for­to­we i prak­tycz­ne. Za to od małe­go nie­na­wi­dzi­łam raj­stop i uni­ka­łam ich jak tyl­ko mogłam. Ta gór­na część jest po pro­stu okrop­na! Tak jak Ty mówisz, że czu­jesz jak by folia opla­ta­ła Two­je nogi… ja tak się czu­ję w raj­sto­pach, tyl­ko może jak parów­ki zamiast szyn­ki ;d. Weź je popraw, to zaraz jest “ała”. No i mi nigdy nie jest tak zim­no, abym pod spodnie zało­ży­ła raj­sto­py.
    No i w spód­ni­cach… pod­wi­ja się, tu trze­ba pamię­tać, że może się zawi­nąć, że może pod­wie­wać, trze­ba ina­czej usiąść.
    Jedy­ną zale­tą w wese­lu odno­ście sukien­ki było to, że przy 30 stop­niach bym się zago­to­wa­ła w spodniach.
    Z kolei np. ze spód­ni­cą z tem­pe­ra­tu­rą… to chy­ba jest tak, jak w ręka­wicz­kach z jed­nym pal­cem, że nogi są razem to i jest cie­plej, stąd też pew­nie kobie­ty cho­dzą­ce w spód­ni­cach dzi­wią się temu. Ale nie wiem, nie cho­dzę, więc tak tyl­ko sobie luź­no myślę :D.
    Takie moje zda­nie, dziew­czy­ny w spodniach :D

    • Haha, :D No cie­ka­we podej­ście! Ale zimą też czę­sto zakła­dam raj­sto­py pod spodnie. W total­ny mróz mam nawet 2 pary. :D W sumie nie pomy­śla­łam nigdy o tym, że komuś mogą prze­szka­dzać raj­sto­py. Ja czu­ję się w nich bar­dzo swo­bod­nie, tak jak­by ich nie było. :D
      Faj­nie jest prze­czy­tać, jak to wgl wyglą­da od dru­giej stro­ny. Dzię­ku­ję Ci za ten komen­tarz! :)

  • Pingback: Jak zmienia się mózg kobiety która chodzi tylko w spódnicach? – izabela górnowicz()