Darmowy e-book: Elementarz Studenta, czyli czym różnią się studia od szkoły.

W okre­sie wrze­śnio­wym jestem rok­rocz­nie zale­wa­na wsze­la­kie­go rodza­ju zapy­ta­nia­mi od małych stu­den­cia­ków. Czę­sto zda­rza mi się sły­szeć od więk­szych stu­den­cia­ków, że żału­ją, iż nie pozna­li moje­go blo­ga wcze­śniej. Jest to zapraw­dę spo­ry kom­ple­ment, bo oka­zu­je się, że miej­sce to jest kur­czę przy­dat­ne! Gło­wię się więc po nocach, myśląc o tym, co by tu zro­bić, by uczy­nić je jesz­cze bar­dziej przy­dat­nym. I wte­dy wpa­dam na takie pomy­sły, jak ten, o napi­sa­niu e-booka z pod­sta­wo­wy­mi infor­ma­cja­mi na temat stu­dio­wa­nia. Taki ot, Ele­men­tarz Stu­den­ta!

 

 

Co znaj­du­je się w Ele­men­ta­rzu Stu­den­ta?

 

 

  1. Infor­ma­cje o tym, jak wyglą­da struk­tu­ra uczel­ni.
  2. Pora­dy na temat tego, jak zwra­cać się do wykła­dow­ców.
  3. Jak napi­sać wia­do­mość do wykła­dow­cy?
  4. Infor­ma­cje o tym, jak popra­wie zapi­sy­wać nazwy kie­run­ków, struk­tur uczel­nia­nych itp.
  5. Jakie for­my przy­bie­ra­ją zaję­cia na uczel­ni.
  6. Jak nazy­wa się testy wie­dzy na uczel­ni.
  7. Jak napraw­dę wyglą­da sesja egza­mi­na­cyj­na.
  8. Jak wyglą­da sys­tem oce­nia­nia.
  9. Po co jest Samo­rząd Stu­denc­ki.
  10. I inne roz­wią­za­nia pro­ble­mów świe­że­go stu­den­ta.

 

W Ele­men­ta­rzy Stu­den­ta zawar­łam też całą masę odno­śni­ków do star­szych wpi­sów na tym blo­gu, któ­re ide­al­nie odpo­wia­da­ją na pro­ble­my stu­den­ta na pierw­szym roku. Potrak­tuj­cie je jak prze­dłu­że­nie Ele­men­ta­rza. :)

 

 

Dla kogo jest ten e-book?

 

Elementarz Studenta

Dla stu­den­tów, któ­rzy dopie­ro roz­po­czy­na­ją swo­ją przy­go­dę ze stu­dio­wa­niem. Na pew­no nie przy­da się sta­rym wyja­da­czom, któ­rzy już wie­dzą, jak wyglą­da bieg roku aka­de­mic­kie­go i dobrze orien­tu­ją się w uczel­nia­nej nomen­kla­tu­rze. Ten e-book ma pomóc przede wszyst­kim oso­bom po matu­rze, któ­re czu­ją się zagu­bio­ne w nowym oto­cze­niu i nie wie­dzą, jak sobie z tym pora­dzą. Chcia­ła­bym uła­twić im wej­ście w nowe, tak żeby mogli sku­pić się na nauce i wyko­rzy­sty­wa­niu moż­li­wo­ści, jakie dają stu­dia. Wiem, jak to jest być pierw­sza­kiem i z chę­cią bym się z Wami zamie­ni­ła! Faj­nie jest dopie­ro zaczy­nać tę przy­go­dę!

 



 

Jako oso­ba, któ­ra koń­czy już jeden kie­ru­nek stu­diów, nie­zbyt dobrze pamię­tam pro­ble­my, któ­re doty­ka­ły mnie na począt­ku tej dro­gi. Takie rze­czy wypa­ro­wa­ły już z gło­wy, co zresz­tą zmu­sza do reflek­sji. Bo wie­cie, w tam­tym momen­cie moje­go życia, to były rze­czy, któ­re napraw­dę mnie poru­sza­ły, stre­so­wa­ły. Zabaw­nym jest więc, że teraz zupeł­nie o nich nie pamię­tam. Taka tam mała reflek­sja. Wra­ca­jąc do meri­tum, chcia­łam powie­dzieć, że na szczę­ście nie jestem tu sama i mam prze­cu­dow­ną, (a co tam!) naj­lep­szą spo­łecz­ność, jaką mogłam sobie wyma­rzyć, któ­ra wspie­ra mnie i poma­ga two­rzyć takie rze­czy jak Ele­men­tarz Stu­den­ta! Jestem Wam za to prze­ogrom­nie wdzięcz­na, bo wie­cie, jak­by było bez Was? Mam­ma mia, brzmię już jak Kasia Cicho­pek na roz­da­niu Osca­rów…

 

 

W każ­dym razie, pisz­cie, jeśli uwa­ża­cie, że w Ele­men­ta­rzu Stu­den­ta bra­ku­je jakichś infor­ma­cji lub coś jest nie­ja­sne. Prze­wi­du­ję ulep­sza­nie tego prze­wod­ni­ka po stu­diach, bo na pew­no znaj­dą się pyta­nia, któ­ry­mi mnie zasko­czy­cie! Wie­cie, gdzie mnie szu­kać!

 

PS Spo­ro napra­co­wa­łam się przy tym prze­wod­ni­ku, więc miło mi będzie, jeże­li podzie­lisz się nim na swo­jej gru­pie z inny­mi stu­den­ta­mi — świe­ża­ka­mi. Wszyst­kim Wam będzie łatwiej zacząć nowy roz­dział życia.

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

  • O rany… kie­dy to było :) Cza­sem znów bym chcia­ła tam być. A cza­sem kom­plet­nie nie :)

  • Super pomysł :D Ostat­nio dowie­dzia­łam się, że sio­stra moje­go kum­pla idzie do tego same­go liceum, co ja, i przy­po­mnia­łam sobie cza­sy lice­al­ne — jak dobrze, że stu­dia wszyst­kim róż­nią się od szko­ły :P Nie wie­rzę, że kie­dyś musia­łam pro­sić rodzi­ców o pisem­ną zgo­dę na każ­dą głu­po­tę i nie mogłam nawet wyjść do skle­pu przez tyle godzin. I że w całej szko­le były tyl­ko nie­wy­god­ne krze­seł­ka i ław­ki, a nie kana­py na kory­ta­rzach…

  • Wooow, super spra­wa! Gra­tu­la­cje! :*