Hand lettering — idealny sposób na nudny wykład.

Dobra, każ­dy to zna. Pół­to­rej godzi­ny spę­dzo­ne w jed­nym miej­scu pod­czas nud­ne­go wykła­du potra­fi bar­dzo zmę­czyć czło­wie­ka. Tak bar­dzo, że bied­ny cza­sem nawet zasy­pia. I cho­ciaż wie, że nie wypa­da nie potra­fi się powstrzy­mać. Myśli krą­żą gdzieś mię­dzy obia­dem a teo­rią względ­no­ści. Na pew­no nie są tam, gdzie być powin­ny. A wystar­czy­ło­by chwy­cić do ręki jakiś mar­ker i spró­bo­wać napi­sać sło­wo albo dwa tro­chę ład­niej niż zawsze i już mamy zaję­cie na naj­bliż­szą godzi­nę. Szcze­gól­nie, że hand let­te­ring wca­le nie jest tak trud­nym i wyma­ga­ją­cym zaję­ciem, jak­by się mogło wyda­wać.

 

Z hand let­te­rin­giem po pol­sku zwa­nym rów­nież liter­nic­twem pierw­szy raz spo­tka­łam się na Insta­gra­mie, bo gdzież­by indziej! Póź­niej Ali­na z Design Your Life opu­bli­ko­wa­ła na swo­im blo­gu wyzwa­nie, któ­re total­nie roz­ko­cha­ło mnie w tym zaję­ciu. W zeszy­tach robi­łam małe szki­ce, ale moja przy­go­da zaczę­ła się na dobre dopie­ro zimą, gdy na świę­ta otrzy­ma­łam zestaw pisa­ków i pió­ro kali­gra­ficz­ne.

 

hand lettering

 

Hand let­te­ring jako spo­sób na nud­ny wykład.

 

Napi­sa­łam w tytu­le, że hand let­te­ring to ide­al­ny spo­sób na nud­ny wykład i to się zga­dza! Wystar­czy mały szki­cow­nik, cien­ko piszą­cy mar­ker, ewen­tu­al­nie linij­ka. Sku­pia­jąc się na malo­wa­niu liter popra­wia się nasza kon­cen­tra­cja, uważ­niej słu­cha­my tego, co mówi wykła­dow­ca przez co może­my wię­cej zapa­mię­tać. Naj­le­piej spraw­dzi się to na zaję­ciach, na któ­ych nie musisz noto­wać, bo np. wykła­dow­ca wysy­ła Wam pre­zen­ta­cje mailem. Cho­ciaż na mniej wyma­ga­ją­cych wykła­dach zda­rza­ło mi się i malo­wać i robić notat­ki. Pomy­śl­cie też, że zeszy­ty, albo mapy myśli mogą dużo lepiej wyglą­dać dzię­ki takiej zaba­wie, a przez to będzie się z nich łatwiej uczyć. Same plu­sy!

 

hand lettering

 

Cze­go będziesz potrze­bo­wać?

 

Wszyst­ko zale­ży od Two­je­go zapa­łu. Jak masz go dużo to Two­ja lista zaku­pów:

 

  • mar­ke­ry o róż­nej gru­bo­ści — na wykład wystar­czy!
  • brush pen — to taki mazak z pędzel­kiem
  • water brush pen — słu­ży do malo­wa­nia farb­ka­mi i wodą
  • pió­ro kali­gra­ficz­ne
  • ołó­wek, linij­ka, gum­ka
  • szki­cow­nik

 

Gdzie to kupić?

Moje mar­ke­ry pocho­dzą ze skle­pu Tiger, pió­ro do kali­gra­fii rów­nież. Szu­kaj w skle­pach papier­ni­czych i tych dla arty­stów. Jeże­li Ci się nie śpie­szy, mar­ke­ry w dobrej cenie możesz zamó­wić na alie­xpress.

 

hand lettering

hand lettering

hand lettering

 

Jak się uczyć?

 

  1. Youtu­be — bo gdzież­by indziej! Na hasło: hand let­te­ring for beg­gi­ners znaj­dziesz dużo mate­ria­łów. Ja uczy­łam się z tym panem.
  2. Skil­l­sha­re — po zoba­cze­niu wie­lu fil­mi­ków na YT dla począt­ku­ją­cych potrze­ba już cze­goś wię­cej.  Na Skil­l­sha­re mate­ria­ły są lepiej opra­co­wa­ne i two­rzą tema­tycz­ne kur­sy. Z moim lin­kiem otrzy­masz dar­mo­wy mie­siąc korzy­sta­nia z por­ta­lu. W tym cza­sie moż­na się spo­ro nauczyć!
  3. Ćwi­czyć nale­ży: na wykła­dach w wer­sji “mini­mum”, w domu, w każ­dej wol­nej chwi­li w wer­sji “pasja”.

 

Do two­rze­nia ład­nych lite­rek nie musisz wie­le umieć, ponie­waż cała magia kry­je się w jed­nym tri­ku. Pole­ga on na tym, że wszyst­kie kre­ski, któ­re rysu­jesz w dół nale­ży pogru­biać, a te któ­re idą do góry mają być cien­kie. Sprawdź to nawet na wła­snym piśmie ze zwy­kłym dłu­go­pi­sem, zoba­czysz że lite­ry wyglą­da­ją dużo ład­niej. 

Nie­ste­ty dla osób lewo­ręcz­nych uży­wa­nie mar­ke­rów z pędzel­ka­mi jak i piór do kali­gra­fii jest dużo trud­niej­sze. To dla­te­go, że “pcha­my” nasze pismo, a pra­wo­ręcz­ni je “cią­gną”. Tuto­ria­le robio­ne są zawsze pod pra­wo­ręcz­nych, dla­te­go musisz się tro­chę bar­dziej napra­co­wać i dużo krę­cić kart­ką pod­czas pisa­nia, tak by Two­ja ręka szła w tym kie­run­ku co u pra­wo­ręcz­ne­go. 

 

hand lettering

 

I pamię­taj! Nie przej­muj się że coś Ci nie wycho­dzi, że nie wyglą­da tak, jak napi­sy z Insta­gra­ma. Prze­cież nie pla­nu­jesz zaraz sprze­da­wać swo­ich dzieł, tyl­ko roz­luź­nić się w wol­nym cza­sie lub zająć czymś na wykła­dzie. Podejdź więc do tego na luzie. Mi też wie­le liter nie wyszło, mię­dzy inny­mi przez to, że jestem lewo­ręcz­na, ale hand let­te­ring mnie odprę­ża. Robię to po to, żeby się zre­lak­so­wać, pobyć sam na sam ze swo­imi myśla­mi, więc cze­mu mia­ła­bym się dener­wo­wać, że rysu­nek nie jest ide­al­ny? ;)

 

To kto chce zno­wu poczuć się jak dziec­ko i zabie­ra fla­ma­stry na uczel­nię?

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

 

PS Nie bądź Janem, pokaż innym stu­den­tom, jak mogą spę­dzić nud­ny wykład i podziel się z nimi tym wpi­sem na Face­bo­oku za pomo­cą przy­ci­sków poni­żej!

 

Fol­low

  • Przez chwi­lę się zasta­na­wia­łam, skąd wiesz o pro­ble­mach osób lewo­ręcz­nych, a tu się oka­za­ło, że do nich nale­żysz :D Pisa­łaś kie­dyś jakie­goś posta o pro­ble­mach lewo­ręcz­nych? Cie­ka­wie było­by poczy­tać. ^^

  • Pingback: Jak wykorzystać 3-miesięczne wakacje na studiach?()

  • Pingback: Co robić podczas okienek w planie? 10 moich pomysłów. - Blue Kangaroo()

  • super pomysł! pole­cia­łam oczy­wi­ście do tige­ra i kupi­łam fla­ma­stry :))) będę teraz oglą­dać fil­mi­ki na youtu­bie i mam zamiar się nauczyć ład­nie pisać :D dzię­ki za inspi­ra­cje!

  • O mat­ko, odkąd się­gam pamię­cią uwiel­bia­łam czcion­ki “ręcz­ne” i zawsze chcia­łam coś takie­go stwo­rzyć. Posia­dam pismo nie­zbyt ład­ne, więc musia­łam odpu­ścić :) Brak cier­pli­wo­ści też zro­bił swo­je! :)

    • Aku­rat pismo samo w sobie nie ma z tym wie­le wspól­ne­go, bo to coś bar­dziej jak malo­wa­nie tych liter. :) Ale cier­pli­wość fak­tycz­nie jest potrzeb­na! ;)

  • Bar­dzo, ale to bar­dzo lubię prze­glą­dać pra­ce z hand let­te­rin­giem! Na pew­no to świet­ny spo­sób na odstre­so­wa­nie, relaks i tak jak wspo­mnia­łaś — popra­wie­nie kon­cen­tra­cji :)

  • Cie­ka­wy spo­sób, pierw­szy raz o nim sły­szę :) Ja na wykła­dach rysu­ję szki­ce biżu­te­rii, któ­ra póź­niej szy­ję :) I o ile ja się kon­cen­tru­ję na wykła­dzie, o tyle kole­żan­ki sie­dzą­ce koło mnie już nie bar­dzo, z zapa­łem patrzą co powsta­je na mojej kart­ce :)

  • Made­mo­isel­le

    Wspa­nia­ły blog, podzi­wiam!

    Zapra­szam do mnie: http://mademoiselleeee.blogspot.com/

  • A to moje dzie­ła z jed­ne­go mega nud­ne­go wykła­du, kie­dy myśla­łam tyl­ko o cze­ka­ją­cej mnie kawie pod­czas zbli­ża­ją­cej się prze­rwy! Kole­żan­ka wysła­ła te zdję­cia do nich i kawa była dar­mo­wa :D Tyle wygrać!

    • Napraw­dę, tyle wygrać! Ład­nie Ci to wyszło. ;)
      Jesteś przy­kła­dem na to, że taka zaba­wa może się w rze­czy­wi­sto­ści bar­dzo przy­dać. :D

      • Kolej­ny argu­ment :D Że nawet kawę moż­na wygrać :D Ale powiem Ci, że jak dla mnie to tyl­ko zaba­wa na wykła­dy. Tak total­nie się nie wkrę­ci­łam, żeby się przy tym odstre­so­wy­wać. Wolę połącz krop­ki albo kolo­ro­wan­ki :))))))

  • Mam kole­gę, któ­ry feno­me­nal­nie kali­gra­fu­je. :) Bar­dzo podo­ba­ją mi się efek­ty takie­go zaję­cia, choć sama chy­ba nie mia­ła­bym do nie­go wystar­cza­ją­cej ilo­ści zapa­łu. :)

  • Ide­al­ny roz­wią­za­nie w ide­al­nym cza­sie. Od przy­szłe­go tygo­dnia na wykład poza dłu­go­pi­sem zabie­ram maza­ki :)

  • Ale faj­ny wpis :) Pamię­tam zajaw­kę Ali­ny, sama się tym wte­dy zain­te­re­so­wa­łam. Mam taki mały notes z papie­rem rysun­ko­wym, cza­sem tam rysu­ję, cza­sem piszę, cza­sem robię szlacz­ki — róż­ne rze­czy, zale­ży, na co mam nastrój. Może dzię­ki Two­im lin­kom popra­cu­ję nad tech­ni­ką :)

  • Pięk­nie to wyglą­da i na pew­no relak­su­je :-)
    Moja kole­żan­ka robi­ła takie rze­czy w liceum i wszy­scy się zachwy­ca­li jej pra­ca­mi :)

  • Aż chcę wró­cić na stu­dia :D
    Czę­sto maziam takie liter­ki w dom­ku — świet­ny spo­sób na relaks! :D
    Ach, no i te Two­je bazgroł­ki pięk­ne! :*

  • Ja kie­dyś tak robi­łam z poje­dyn­czy­mi lite­ra­mi na angiel­skim. Nauczy­ciel tak popa­trzył i zapy­tał: „Odstra­szasz tym złe duchy czy jak?” :D
    Cza­sa­mi rysu­ję krót­kie tek­sty — a co tam, zalin­ku­ję się — ale uży­wam kre­dek, pió­ra i ołów­ka. No i ostat­nio w zeszy­tach ozda­biam tytu­ły, tema­ty, wzo­ry do zapa­mię­ta­nia itd.

    • Haha, dobry nauczy­ciel! Co do Two­ich rysun­ków, to też korzy­sta­łam swe­go cza­su z tła Nata­lii, ale jak tło pul­pi­tu. ;p

  • A wiesz, że dokład­nie w ten spo­sób ostat­nio ozda­bia­łam napi­sy w moim zeszy­cie, w któ­rym zapi­su­ję naj­cie­kaw­sze rze­czy z blo­go­wych postów? Super spra­wa na spę­dze­nie cza­su wol­ne­go, na ode­tchnię­cie od sie­ci, impul­sów ze świa­ta. Faj­nie wyci­sza :) Muszę przejść się do Tige­ra po akce­so­ria do tego!