Makaron z łososiem. Blogerzy gotują studentom!

 

Makaron – wybawienie studentów! Myślę, że Włosi wymyślili go właśnie dla nas. Jednak, gdy dowiedzieli się, że studenci w Polsce jadają go z chemicznymi sosami zamkniętymi w słoikach bardzo się zdenerwowali i poprosili mnie, żeby coś z tym zrobiła. Znalazłam więc Ewę, która mówi, że makaron można jeść inaczej, zdrowiej i smaczniej, a przede wszystkim ciekawiej. Uwielbiam takie przebiegłe połączenia mięs oraz ryb z orzechami.  Sprawdźcie, co Ewa ma Wam dzisiaj do zaproponowania. Z makaronem musi się udać!

 


 

Łosoś kojarzy się z czymś luksusowym. Przynajmniej nam, studentom, prawda? Dzisiejszy przepis to naprawdę proste, studenckie danie z łososiem, które zadowoli nawet największych łasuchów i nie nadwyręży Waszych studenckich budżetów. Naprawdę!

 

Makaron z łososiem

 

przepis

 

studencki obiad_losos

 

Autorka przepisu: Day with Coffee

 

dwc1


 

Makaron można łączyć w różnoraki sposób z innymi składnikami. Na pewno jeszcze wielokrotnie pojawi się w tej serii, ponieważ jest to jedno z najłatwiejszych dań, które można szybko wykonać i zabrać ze sobą na uczelnię. Przepis Ewy szczególnie do mnie przemówił, dzięki niestandardowemu połączeniu. Dla takiego kuchennego laika jak ja to fajne rozwiązanie. Już widzę, że ta seria dużo mnie nauczy, że Wy nauczycie mnie gotować! :D Jeżeli ktoś miałby ochotę zrobić to w najbliższych tygodniach, to zapraszam do podsyłania mi swoich propozycji na maila lub na na Facebooku. Wpisy gościnne z tej serii są publikowane na blogu co piątek. Wystarczy, że macie pomysł na szybkie, tanie i „mobilne” danie dla studentów i możecie śmiało zgłaszać się do kolejnych odcinków!

 

Do następnego jedzenia!

Ania

  • Pingback: Jedzenie dla mózgu, które sprawi, że będziesz lepiej przyswajać informacje. - Blue Kangaroo()

  • Uwielbiam takie danie, wcześniej jadałam tonami takie zestawy….teraz przeżywam rewolucję żywieniową i zmieniłam podejście do diety:)

  • Uwielbiam makaron, dla studentów jest wybawieniem ;)
    Niestety nie przepadam za łososiem ale zawsze można go łączyć z innymi składnikami

  • Mniam! Uwielbiam łososia, jadłam go już w połączeniu z makaronem, ale nie przyrządzałam go sama – czas najwyższy spróbować.

  • Ja uwielbiam makaron i mogłabym jeść makaron codziennie i pod każdą postacią. Uwielbiam też łososia więc takie danie nie jest mi obce. :D Polecam też makaron z tuńczykiem i pomidorami – proste, szybkie i smaczne. :)

    • To tak jak mój O. Z tuńczykiem jadam często ryż, ale makaronu jeszcze mi się nie zdarzyło. Tyle dań do sprawdzenia! ;)

  • Bardzo przepadam za makaronem z łososiem, ale nieczęsto jem, bo mój mąż łososia nie trawi… Tylko makaron musi być u mnie wymieszany przed podaniem :)

    • Na zdjęciach ma ładnie wyglądać, ale też mieszam. :D

      • Miałam przeczucie, że tak może być, kiedy wyobraziłam sobie fotogeniczność wymieszanego dania ;)

  • No i cudnie wyszło, mam nadzieję, że już próbowałaś i smakowało? :)

    • Też mam taką nadzieję, że próbowałaś już :)

    • Planuję posiłki więc kiedy przesłałaś mi przepis w zeszłym tygodniu miałam już cały jadłospis, ale dzisiaj sprawdziłam Twój przepis i nie żałuję nic a nic, że się tutaj znalazł. :D Będę robić częściej!

  • Lubię „łosia” w takim wydaniu, tyle że ja częściej robię go z kluskami a’la spaghetti ;)

  • Super! Wstyd się przyznać ale jak na pierwszym roku też się zajadałam makaronem z sosem… a teraz… ble ;( Ale taki z łososiem chętnie wypróbuję!! <3 Dzięki za przepis i za całą tą serię!

    • Aniu, ja bym nie prowadziła takiego bloga, gdybym nie wiedziała co to zajadanie się sosem ze słoika, a nawet z proszku! :D

      • :D To teraz jak już jesteśmy po seansie ‚Ugotowanego’ i mamy przepisy z Twojego bloga to możemy w tej studenckiej kuchni zdziałać cuda!!!!!! <3