Niekomfortowy poniedziałek #12

Nie­kom­for­to­wy ponie­dzia­łek naresz­cie w ponie­dzia­łek! Cho­ciaż wyda­je mi się, że nie na dłu­go tak pozo­sta­nie, bo w przy­szłym tygo­dniu praw­do­po­dob­nie cze­ka Was Nie­kom­for­to­wa śro­da. A to dla­te­go, że lecę do Rzy­mu!

W zeszłym tygo­dniu mie­li­śmy do wyko­na­nia bar­dzo faj­ne zada­nie. Cie­szę się, że tym razem mu podo­ła­łam, bo ostat­nio było z tym cięż­ko… Kto czy­tał 11. post z tej serii ten wie. Przy­po­mnę może treść ostat­nie­go wyzwa­nia:

Wyzwa­nie na ten tydzień pole­ga na  wycią­gnię­ciu ręki i zapro­po­no­wa­niu pomo­cy. Na przy­kład w nie­sie­niu toreb obła­do­wa­nej bab­ci. Możesz też kupić coś do jedze­nia bez­dom­nym lub gdy nie tra­fia Ci się total­nie żad­na oka­zja do pomo­cy obcym pomóż bez­in­te­re­sow­nie w domu przy pra­cach, któ­re nie wcho­dzą w zakres Two­ich obo­wiąz­ków. Jak zwy­kle, wybór nale­ży do Cie­bie. Naj­le­piej będzie oczy­wi­ście, jeśli zde­cy­du­jesz się na coś, co nie leży w Two­im zwy­cza­ju, bo wte­dy napraw­dę wyj­dziesz poza swo­ją stre­fę kom­for­tu.

Może krót­ko opo­wiem, jak to wyglą­da­ło u mnie, a potem Wy się pochwa­li­cie? No więc mia­łam oka­zję pomóc pew­nej pani, w donie­sie­niu baga­ży na dwo­rzec auto­bu­so­wy, skąd wybie­ra­ła się do Wro­cła­wia. Nie była to oso­ba star­sza, ale kobie­ta w śred­nim wie­ku i była napraw­dę obła­do­wa­na! Sie­dząc sobie na przy­stan­ku dostrze­głam ją, ugi­na­ją­cą się pod cię­ża­rem wali­zek i toreb. Nie mogłam zmar­no­wać takiej oka­zji. Prze­szłam z nią jakieś 300 metrów, tro­chę sobie pokla­cha­ły­śmy, a kie­dy się żegna­ły­śmy widzia­łam w jej oczach sym­pa­tię i wdzięcz­ność. To było napraw­dę miłe i satys­fak­cjo­nu­ją­ce. Taka drob­nost­ka, a spra­wi­ła, że mia­łam świet­ny humor przez cały dzień. Super! Lubię, kie­dy te nasze wyzwa­nia doda­ją mi ener­gii :) A jak Wam poszło? Spo­tka­ło Was coś sym­pa­tycz­ne­go w poprzed­nim tygo­dniu?
Teraz tra­dy­cyj­nie moja pro­po­zy­cja zada­nia na następ­ny tydzień. Może tym razem coś lżej­sze­go, tro­chę luzu się przy­da! Poza tym musi być to wyzwa­nie, któ­re będę w sta­nie wyko­nać we Wło­szech.

W tym tygo­dniu spró­buj cho­ciaż raz nego­cjo­wać cenę. Nie waż­ne czy Ci się uda coś osią­gnąć czy nie. Waż­ne, że się prze­ła­miesz i spró­bu­jesz. A może i zyskasz dzię­ki temu parę zło­tych ;)

Wrze­sień zde­cy­do­wa­nie nie jest naj­lep­szym cza­sem dla tego blo­ga. Zno­wu opusz­czam Was na tydzień. Teraz przy­naj­mniej mam magicz­ny INSTAGRAM, któ­ry pozwo­li mi utrzy­my­wać z Wami kon­takt. War­to mnie teraz obser­wo­wać, bo będę wrzu­ca­ła mnó­stwo pięk­nych zdjęć z muzeum pod gołym nie­bem czy­li z Rzy­mu ;) Tak więc zapra­szam na Insta­gram blue_kangarooo.
Dodat­ko­wo zdra­dzę, że po moim powro­cie kupu­ję już wybra­ny sza­blon blo­ga i prze­no­szę się na Word­Pres­sa. Pój­dzie­cie tam razem ze mną?
buzia­ki!
Ania
PS. Pisz­cie jak poszło ostat­nie wyzwa­nie!