Niekomfortowy poniedzialek #14

Cześć! Miło mi Cię powitać w 14 i zarazem przedostatnim Niekomfortowym Poniedziałku. Dzisiaj będzie naprawdę krótko i zwięźle, więc obiecuję, że nie zabiorę Ci dużo czasu. ;)

Myślałam, że lepiej pójdzie mi nasze ostatnie wyzwanie. Przypomnę, że polegało ono na zadzwonieniu na przypadkowy numer i pożyczeniu komuś miłego dnia. Niestety nie było mi dane pogawędzić sobie z moją rozmówczynią. Kiedy pożyczyłam jej miłego popołudnia krzyknęła ze zdziwieniem że co? i odłożyła słuchawkę. O., który był przy tej „rozmowie” stwierdził, że mówiłam jak telemarketerka, dlatego pani mogła pomyśleć, że chcę jej wcisnąć jakieś garnki czy coś. To mnie pocieszyło. A jak zareagowali Wasi rozmówcy?
Tak w ogóle, to wiecie, że to ostatnie niekomfortowe zadanie? Bardzo chciałabym, żeby było wyjątkowe, żeby było taką wisienką na szczycie tortu. Dlatego też w przeciwieństwie do wcześniejszych wyzwań, będzie wymagało codziennego zaangażowania.

Chcę byś w tym tygodniu, wprowadził (albo chociaż spróbował wprowadzić) w swoje życie nowy, dobry nawyk.

Taki, którego Ci brakuje, który przełamie Twoją rutynę i zmusi Cię do wyjścia poza strefę komfortu. Ja nie jestem jeszcze pewna, ale chyba chciałabym przywrócić u siebie nawyk wczesnego wstawania. Przez wakacje bardzo się rozleniwiłam i ciężko mi jest wstać od razu po przebudzeniu i to w dodatku z energią na cały dzień. A kiedyś tak było. Do jutra rana zastanowię się jeszcze nad tym, ale na razie po głowie nie chodzi mi nic innego.
A Ty, jaki nawyk zamierzasz ćwiczyć? Pochwal się koniecznie i nie zapomnij napisać mi o wynikach poprzedniego wyzwania, mam nadzieję, że przebiegło lepiej niż u mnie ;)
buziaki!
Ania