Podrywasz dziewczyny czy wyrywasz lachony?

 

Moja roman­tycz­na duszycz­ka pogo­dzi­ła się już z fak­tem, że dziew­czy­na naj­pierw musi Ci się fizycz­nie spodo­bać, a dopie­ro wte­dy będziesz ją pod­ry­wał. Bo wiesz, tak sobie tyl­ko myśla­łam, że może naj­pierw ją bli­żej poznasz, że poroz­ma­wiasz z nią i tą inte­li­gen­cją, dobrym żar­tem czy pasją zain­try­gu­je Two­ją oso­bę. Ale to takie tam moje gada­nie — nie war­to słu­chać! Wiem, że naj­pierw widzisz ład­ną nóż­kę, oczko, nosek, pup­kę, a nawet stóp­kę, a potem decy­du­jesz się na roz­mo­wę. Jak­by ina­czej! Prze­pła­ka­łam już z tego powo­du 1001 nocy, ale pogo­dzi­łam się z tym. No niech Ci będzie.

 

Męczy mnie jesz­cze tyl­ko jed­no pyta­nie. Czy pod­ry­wasz dziew­czy­nę, czy wyry­wasz lacho­na? Jaka jest róż­ni­ca? A no dia­me­tral­na. Wyry­wasz lacho­na, jeśli pod­cho­dzisz do mnie i mówisz “Cześć jestem Jaś, a Ty jesteś ład­na, huehue” To brzmi tak jak­byś chcia­ła powie­dzieć “Cześć jestem Jaś i chcę Cię prze­le­cieć.” Jeśli kom­ple­ment doty­czą­cy moje­go wyglą­du, to pierw­sze sło­wa, któ­re do mnie wypo­wie­dzia­łeś, to raczej zosta­niesz jed­no­znacz­nie zro­zu­mia­ny. Zapew­ne wyry­wasz lacho­na, jeśli jesteś na impre­zie. Tam nie pode­rwiesz dziew­czy­ny. To nie jest dobre miej­sce na pod­ryw. Wcho­dząc do klu­bu w mózgach samot­nych pań i panów włą­cza się obszar, któ­ry nie­gdyś, w pre­hi­sto­rycz­nych cza­sach akty­wo­wał się pod­czas sezo­nu godo­we­go. Teraz sezo­nem godo­wym jest każ­dy #pią­te­czek.  Wyry­wasz lacho­ny, jeśli sto­su­jesz jeden z tych super tek­stów, któ­re każ­da bar­dziej doświad­czo­na impre­zo­wicz­ki sły­sza­ła już set­ki razy. A więc kie­dy pod­ry­wasz dziew­czy­nę?  Na pew­no nie w klu­bie. Jeśli wybran­ką Two­je­go “ser­ca” jest dziew­czy­na, któ­ra ład­nie tań­czy, albo ład­nie wyglą­da, a Ty liczysz na to, że jesz­cze pra­wi­dło­wo myśli, to nie tędy dro­ga! Dobra, wiem, że są tacy, któ­rzy nie potrze­bu­ją tego trze­cie­go ele­men­tu do peł­ni szczę­ścia, ale Ty taki nie jesteś, praw­da?

 

Pod­ry­wasz dziew­czy­nę, jeśli inte­re­su­je Cię ona, jako czło­wiek, a nie ona jako obiekt sek­su­al­ny. Jeśli sku­piasz się na tym, by ją lepiej poznać i Two­im celem przy tym jest jej lep­sze pozna­nie, a nie korzy­ści, wyni­ka­ją­ce z tego fak­tu. Pod­ry­wasz dziew­czy­nę, jeśli Wasze spo­tka­nie nie ma skoń­czyć się dzi­siaj, ewen­tu­al­nie naza­jutrz. Jeśli jej wygląd był tyl­ko świet­ną zachę­tą, a nie głów­nym powo­dem ado­ra­cji. No i na pew­no nie jesteś w klu­bie. Dla­cze­go tak gnę­bię te klu­by? Bo dość mam narze­kań na to, że nie ma faj­nych, cie­ka­wych dziew­czyn, a od faj­nych, cie­ka­wych dziew­czyn narze­kań na to, że nie ma faj­nych, cie­ka­wych face­tów. Bo jeśli szu­ka się ich tyl­ko w klu­bach, to na pew­no ich tam nie ma. Nie mówię tutaj, że faj­ne dziew­czy­ny nie cho­dzą do klu­bów, ale jak je wyło­wić z tłu­mu?  Pod­ry­wasz dziew­czy­nę, jeśli w obrę­bie Two­ich zain­te­re­so­wań znaj­du­je się tyl­ko ona, a nie EWENTUALNIE jej kole­żan­ka. Ależ ja bym chcia­ła, żeby­ście pod­ry­wa­li dziew­czy­ny! Moja roman­tycz­na duszycz­ka nie może się docze­kać Waszych komen­ta­rzy, poka­zu­ją­cych, że świat jest taki dobry i pięk­ny jak sobie naiw­nie myśli. Nie rób­cie jej przy­kro­ści!

 

Męż­czy­zno! Pod­ry­wasz dziew­czy­ny czy wyry­wasz lacho­ny?

Kobie­to! Wolisz być pod­ry­wa­ną czy wyry­wa­ną?

 

buzia­ki!

roman­tycz­na Ania

 

  • Pawel Kanc­lerz

    Nie pod­ry­wam ani nie wyry­wam. Nie liczac cza­sow pod­sta­wow­ki, kie­dy to bar­dziej lub mniej udol­nie pro­bo­wa­lem pod­ry­wac. U mnie pozna­wa­nie dru­giej oso­by to bar­dziej pro­ces oswa­ja­nia sie nawza­jem. Nie nale­ze do otwar­tych ludzi ani tym bart­dziej smia­lych. A klu­by to dla mnie juz w ogo­le obca rzecz, cho­cia­zby z racji zami­lo­wa­nia do ciez­kiej muzy­ki :)

  • Co inne­go klu­by stu­denc­kie, osto­ja faj­nych kobiet/mężyczyzn, jak się wczuć w kli­mat to i poga­dać idzie, pod­ry­wa­nie bywa gustow­ne, bo i pod­ry­wa­cza trud­no zde­ma­sko­wać. Jeśli w ogó­le ist­nie­je tam takie poję­cie. Ktoś ci się podo­ba, roz­po­czy­nasz roz­mo­wę. A żeby roz­ma­wiać na pozio­mie, sam wygląd, jak wia­do­mo, nie wystar­czy. Myślę, że to sku­tecz­na selek­cja :)

  • Całe życie nic tyl­ko pod­ry­wam dziew­czy­ny :D

    Klu­bo­wi kole­sie żyją w prze­ko­na­niu, że kobie­ta to wyłącz­nie gada­ją­ca wagi­na, ale z kolei obser­wu­jąc dziew­czy­ny — nało­go­we klu­bo­wicz­ki sam dosze­dłem do wnio­sku, że zbyt wie­le głę­bi (ekhm…) to one w sobie nie mają. Tra­fia swój na swe­go czę­sto.

    • Widzę, że się rozu­mie­my ;)

      • Pyta­nie, czy tyl­ko w tej kwe­stii… ;)

  • Nata­lia Strzalk

    Mam wła­śnie takie­go jed­ne­go zna­jo­me­go, któ­ry lubi sobie poim­pre­zo­wać, powy­ry­wać lasecz­ki w klu­bach, a póź­niej pła­cze na face­bo­oku cze­mu nie ma porząd­ny dziew­czyn, któ­re nie lecą na pie­nią­dze itd. Przy­najm­nie raz w tygo­dniu doda­je taki post ;p

    • Haha ten wpis jest wła­śnie o takich ludziach ;p Wyślij mu go, może zro­zu­mie ;d

  • Zde­cy­do­wa­nie wolę być trak­to­wa­na jak czło­wiek, nie­ko­niecz­nie pod­ry­wa­na czy wyry­wa­na.
    Wku­rza mnie ta cała otocz­ka, gra, maski…
    Może chcia­ła­bym się łudzić, że moż­na się spo­tkać “tak po pro­stu”, zako­chać w sobie i być razem?
    Aaaa i nie prze­pa­dam za klu­ba­mi, bywam tam od przy­pad­ku do przy­pad­ku. Choć… poza klu­bem też cięż­ko spo­tkać tego wyma­rzo­ne­go.

    • Kuba Gawę­da

      W klu­bie jak to wyzej bylo napi­sa­ne — zala­cza sie tro­che inny tryb mysle­nia. Ciez­ko tam takie­go spo­tkac ;p

  • Kuba Gawę­da

    Klu­by… uni­kam jak moge ;)
    Zresz­ta, moja opi­nia o kobie­tach cze­sto bywa­ja­cych w klu­bach nie jest zbyt pozy­tyw­na. Nie mowie o kaz­dej — ale jed­nak ste­reo­typ w 90% sie spraw­dza.

    Jesli ktos na dlu­zej — to ostat­nie miej­sce w kto­rym bym szu­kal.

    • Czy­li pra­wi­dło­wo zro­zu­mia­łeś prze­kaz tek­stu :)

  • Gwo­li ści­sło­ści: pano­wie, któ­rzy naj­gło­śniej krzy­czą o “wyry­wa­niu lacho­nów” zwy­kle podzi­wia­ją je z dale­ka z jasnym peł­nym w ręku, nie zdo­byw­szy się nawet na podej­ście i zapo­da­nie jed­ne­go z w/w sucha­rów

    p.s. klu­by są złe

    Pod­pi­sa­no: wete­ran

    • Ten blog to taki świę­ty Miko­łaj, dosta­ję od nie­go cze­go pra­gnę ;) Dzię­ku­ję <3

    • Ana

      A tam, od razu klu­by są złe… to źli są w nich ludzie! :)

  • Oje­je­jej! Nawet nie wiesz jak dziś potrze­bo­wa­łam takie­go tek­stu! :) Cią­gle mam w gło­wie wspo­mnie­nie minio­ne­go syl­we­stra kie­dy to zosta­łam potrak­to­wa­na jak w Two­im pierw­szym sce­na­riu­szu :D Nie zamie­rzam pła­kać z tego powo­du, raczej się śmiać, że razem z moim Prze­zna­czo­nym się wokół sie­bie krę­ci­my jak jakieś elek­tro­ny i nie może­my się spo­tkać! :) Ale cią­gle wie­rzę, że będzie dobrze, bo chy­ba podob­nie jak Ty, jestem ide­alist­ką :)

    • Patrz jak cza­sem czło­wiek tra­fi! Zupeł­nie przez przy­pa­dek. Nic tyl­ko życzyć powo­dze­nia i żeby Prze­zna­czo­ny zaczął pod­ry­wać ;d

  • ola

    Wcho­dząc do klu­bu w mózgach samot­nych pań i panów włą­cza się obszar, któ­ry nie­gdyś, w pre­hi­sto­rycz­nych cza­sach akty­wo­wał się pod­czas sezo­nu godo­wego” — nie w mózgu każ­dej samot­nej pani włą­cza się ten obszar. Nie­któ­rym paniom włą­cza się obszar odpo­wie­dzial­ny za chęć dobrej zaba­wy w towa­rzy­stwie zna­jo­mych i czer­pa­nia przy­jem­no­ści z tań­ca.

    Jeśli wybran­ką Two­jego “ser­ca” jest dziew­czyna, któ­ra ład­nie tań­czy, albo ład­nie wyglą­da, a Ty liczysz na to, że jesz­cze pra­wi­dłowo myśli, to nie tędy dro­ga!” — brzmi to tak, jak­by tyl­ko głu­pie dziew­czy­ny cho­dzi­ły do klu­bów

    Bo jeśli szu­ka się ich tyl­ko w klu­bach, to na pew­no ich tam nie ma.” — jed­nym z ulu­bio­nych powie­dzeń mojej kole­żan­ki jest: nie znaj­dziesz ruma­ka idąc do obo­ry, co naj­wy­żej świ­nię ;)

    • Nie mówię tutaj, że faj­ne dziew­czyny nie cho­dzą do klu­bów, ale jak je wyło­wić z tłu­mu?”

      • ola

        wiem, widzia­łam co napi­sa­łaś ;) dla­te­go pod­kre­śli­łam tą część posta, bo jest tro­chę nie­spój­ny jak dla mnie. teraz też zaczę­łam się zasta­na­wiać, co ozna­cza “faj­na”? bo czy zawsze “faj­na” ozna­cza “inte­li­gent­na”, “inte­re­su­ją­ca”?

        • Na potrze­by tego wpi­su tak. Odnio­słaś się tyl­ko do czę­ści o klu­bach. Uderz w stół, a noży­ce się ode­zwą. Sama cho­dzę na impre­zy, żeby tyl­ko potań­czyć :) Wpi­sy na blo­gu mają żar­to­bli­wy cha­rak­ter i nale­ży je trak­to­wać z przy­mru­że­niem oka, a na pew­no nie trak­to­wać wszyst­kie­go dosłow­nie :)