Poradnik: Jak stworzyć mapę myśli. cz.1.

 

Na pew­no w cią­gu Two­jej szkol­nej przy­go­dy, gdzieś, kie­dyś mia­łeś oka­zję zetknąć się z tech­ni­ką two­rze­nia nota­tek poprzez mapy myśli. Popa­trzy­łeś, pokrę­ci­łeś nosem, stwier­dzi­łeś: nie dla mnie!  Wie­le osób zra­ża się do map już na samym począt­ku, uzna­jąc, że nie nada­ją się one do ich mate­ria­łu. Przez pewien czas sama tak myśla­łam. Nie jest to do koń­ca praw­dą. Nawet defi­ni­cje, któ­rych nauczy­cie­le bądź wykła­dow­cy czę­sto wyma­ga­ją wyry­tych na pamięć, moż­na zapi­sać w posta­ci mapy. Oka­zu­je się nawet, że mapy myśli nie muszą słu­żyć tyl­ko do nauki. Może­my za ich pomo­cą roz­wią­zy­wać pro­ble­my, pla­no­wać wystą­pie­nia, czy też tek­sty to napi­sa­nia.

 

Dlaczego mapy myśli są lepsze od tradycyjnych notatek?

 

Zasta­nów się nad tym, w jaki spo­sób myślisz. Czy myśląc masz przed ocza­mi zapi­sa­ną linij­ka, pod linij­ką kart­kę, czy raczej ska­czesz z tema­tu na temat poprzez róż­ne sko­ja­rze­nia. Mapy myśli mają odpo­wia­dać nasze­mu natu­ral­ne­mu spo­so­bo­wi myśle­nia. Mózg ludz­ki nie myśli linio­wo, ani nie uczy się w ten spo­sób. Ta tech­ni­ka wykształ­ci­ła się już wie­ki temu i nie­ste­ty na sta­łe zago­ści­ła w naszym sys­te­mie naucza­nia. Dru­gim celem map myśli jest uak­tyw­nie­nie obu pół­kul nasze­go mózgu. Przy tra­dy­cyj­nym spo­so­bie nauki pra­cu­je jedy­nie lewa pół­ku­la mózgu. Two­rząc mapy myśli akty­wi­zu­je­my rów­nież pra­wą, odpo­wie­dzial­ną za twór­cze myśle­nie pół­ku­lę. Dzię­ki temu połą­cze­niu jeste­śmy w sta­nie szyb­ciej zapa­mię­ty­wać infor­ma­cje. Brzmi cud­nie, praw­da?

 

Co nas zniechęca?

 

Zakła­da­my, że nasze­go mate­ria­łu jest za dużo, by zro­bić z nie­go mapę myśli. 

A kto powie­dział, że mamy robić tyl­ko jed­ną mapę myśli? Owszem moż­na kupić kart­kę A2/A1 i pró­bo­wać, ale moż­na też stwo­rzyć kil­ka mniej­szych map. Bar­dzo dużo map two­rzę przy­go­to­wu­jąc się do egza­mi­nów. Wycho­dzi mi ich śred­nio od 10 do 20. Każ­dy temat obo­wią­zu­ją­cy na teście, to jed­na nowa mapa myśli. Przy­kła­do­wo, gdy pisa­łam w tym seme­strze egza­min z lite­ra­tu­ry Nie­miec po II woj­nie świa­to­wej nie two­rzy­łam jed­nej mapy myśli o tym tema­cie. Stwo­rzy­łam osob­ne mapy doty­czą­ce: auto­rów i ich twór­czo­ści, nur­tów w lite­ra­tu­rze, oraz wyda­rzeń histo­rycz­nych.

 

Zaj­mie mi to wię­cej cza­su niż tra­dy­cyj­ne ucze­nie się.

Począt­ko­wo two­rze­nie map myśli może być nie­co cza­so­chłon­ne, a two­je dzie­ło nie­zbyt pięk­ne. Nic nie szko­dzi. Prak­ty­ka czy­ni mistrza, z cza­sem intu­icyj­nie będziesz w sta­nie zago­spo­da­ro­wać prze­strzeń na kart­ce tak, by stwo­rzyć ide­al­ną mapę myśli. Pamię­taj, że te notat­ki są dla Cie­bie! Nikt nie będzie ich oce­niał. Na stwo­rze­nie mapy myśli musi­my poświę­cić tro­chę cza­su. Wia­do­mo, że łatwiej jest zato­pić nos w zwy­kłych notat­kach, ale dobrze wiem jak to wyglą­da. Czę­ste roz­pra­sza­nie się, myśle­nie o wszyst­kim tyl­ko nie o nauce. A czas leci. W przy­pad­ku map myśli uczy­my się już od pierw­szej kre­ski, nasza uwa­ga pozo­sta­je nie­za­chwia­na, a notat­ki powtó­rzo­ne 2–3 razy zosta­ją w pamię­ci na dłu­żej.

 

Musi­my kuć reguł­ki, więc żad­ne mapy myśli nie mają sen­su.

A wła­śnie, że mają! Defi­ni­cje rów­nież moż­na roz­ry­so­wać na mapie myśli. Nie dość, że przy­swa­ja­my wie­dzę, przez jej prze­pi­sy­wa­nie, to jesz­cze two­rzy­my przy­stęp­ną dla mózgu for­mę defi­ni­cji. Tak roz­ry­so­wa­ne reguł­ki wcho­dzą do gło­wy bły­ska­wicz­nie

 

definicja

Tutaj przy­kład (prze­tłu­ma­czo­nej już) mapy myśli z moje­go ostat­nie­go egza­mi­nu.  Defi­ni­cja brzmia­ła: Kon­struk­cje imie­sło­wo­we nie są praw­dzi­wy­mi zda­nia­mi pod­rzęd­ny­mi, ponie­waż w miej­scu cza­sow­ni­ka znaj­du­je się imie­słów. Przez to, że kon­struk­cje imie­sło­wo­we speł­nia­ją tą samą funk­cję, co zda­nia pod­rzęd­ne trak­tu­je­my je jako rów­ne zda­niom. Kon­struk­cje imie­sło­wo­we róż­nią się tym od zdań pod­rzęd­nych, że nie zawie­ra­ją pod­mio­tu zda­nia. To tyle, tyl­ko, że jesz­cze po nie­miec­ku. :) Na wła­sne potrze­by stwo­rzy­łam podob­ną do tej powy­żej mapę myśli. (Moja była po nie­miec­ku.)

 

Jak zacząć?

 

Będzie Ci potrzeb­na bia­ła kart­ka i 2–3 kolo­ro­we długopisy/mazaki.

  1. Pierw­szym kro­kiem jest zapi­sa­nie dru­ko­wa­ny­mi lite­ra­mi tema­tu Two­jej mapy na środ­ku kart­ki.
  2. Następ­nie możesz obrać dwie róż­ne stra­te­gie.
    A. Możesz wypi­sać wszyst­kie pod­te­ma­ty, wokół głów­nej myśli.
    B. Możesz opra­co­wać jeden pod­te­mat (jed­ną gałąź two­jej mapy) ze wszyst­ki­mi szcze­gó­ła­mi.

Ja zwy­kle sto­su­ję dru­gą stra­te­gię, ponie­waż pozwa­la mi ona sku­pić się tyl­ko na jed­nym pod­te­ma­cie i lepiej go zapa­mię­tać.

 

Jak stworzyć mapę myśli.

 

  1. Pisać wyraź­nie dru­ko­wa­ny­mi lite­ra­mi. Mapa powin­na być przej­rzy­sta i czy­tel­na. Zro­zu­mia­ła też, ale tyl­ko dla Cie­bie.
  2. Korzy­stać ze sko­ja­rzeń. Baw się nimi do woli! Nowe infor­ma­cje zapa­mię­tu­je­my wła­śnie przez zaha­cze­nie ich o wie­dzę, któ­rą już posia­da­my.
  3. Rysuj. Śmiesz­ne gra­fi­ki, pro­ste szki­ce, czy nawet zwy­kłe strzał­ki są o wie­le atrak­cyj­niej­sze dla mózgu niż sło­wo pisa­ne. Np. zamiast zapi­sy­wać słow­nie tytuł powie­ści “Myszy i ludzie” nary­suj 2 myszy i parę ludzi­ków. :) Nie muszą wyglą­dać jak dzie­ła sztu­ki, wystar­czy, że zro­bisz parę kre­sek.
  4.  Uży­waj kolo­rów, ale nie prze­sadź! 2–3 kolo­ry powin­ny w zupeł­no­ści wystar­czyć. Od zbyt kolo­ro­wych nota­tek moż­na dostać oczo­plą­su. :)
  5. Wiel­kość ma zna­cze­nie. To oczy­wi­ste, ale war­te wspo­mnie­nia. Wiel­kie, wytłusz­czo­ne hasła, bar­dziej rzu­ca­ją się w oczy i szyb­ciej je zapa­mię­tu­je­my. Nie muszę mówić, że to samo tyczy się rysun­ków?
  6.  Nume­ruj. Naj­le­piej zgod­nie z ruchem wska­zó­wek zega­ra, to upo­rząd­ku­je Two­ją mapę myśli, a dodat­ko­wo pobu­dzi lewą pół­ku­lę mózgu.
  7.  Puść wodze fan­ta­zji. Uroz­ma­icaj swo­ją mapę myśli na wszel­kie moż­li­we spo­so­by, niech będzie jak naj­dziw­niej­sza, jak naj­cie­kaw­sza dla Two­je­go mózgu. On nie zapa­mię­tu­je byle cze­go.

 

Wersja cyfrowa.

 

Jak wszyst­ko, tak i mapy myśli prze­nio­sły się już do wir­tu­al­ne­go świa­ta. Spraw­dzi­łam kil­ka dar­mo­wych stron, ale moim zda­niem naj­lep­sza jest Nova Mind. Ma w mia­rę nowo­cze­sny design, a two­rzo­ne za jej pomo­cą mapy wyglą­da­ją przej­rzy­ście i este­tycz­nie, cho­ciaż i tak rewe­la­cji w tym nie ma. Nova Mind jest może o krok lep­sza od kon­ku­ren­cji, bo nie ma zbyt wyso­ko posta­wio­nej poprzecz­ki. Dar­mo­we pro­gra­my do two­rze­nia map myśli są zwy­kle prze­sta­rza­łe i mają brzyd­ki inter­fejs. Nie zale­ca się two­rze­nia wir­tu­al­nych map myśli w celu ucze­nia się. Nie pobu­dza to tak nasze­go umy­słu jak twór­cza pra­ca wła­sny­mi ręka­mi. Mogą się one jed­nak przy­dać do two­rze­nia map w innych celach. O tym jed­nak będzie­cie mogli prze­czy­tać w osob­nym tek­ście, bo ten był­by zde­cy­do­wa­nie za dłu­gi.:)

 

Sta­ra­łam się wszyst­ko opi­sać jak naj­do­kład­niej, jeśli pomi­mo to coś jest nie­ja­sne, nie­zro­zu­mia­łe bądź wyma­ga uzu­peł­nie­nia, to pisz­cie śmia­ło! Ten wpis ( i jego dru­ga część) kosz­to­wa­ły mnie spo­ro pra­cy, więc chcia­ła­bym, by były napraw­dę uży­tecz­ne. Jeśli komuś przy­da­ła­by się ta treść, to za wszel­kie podzię­ko­wa­nia w posta­ci udo­stęp­nień i laj­ków będę nie­zmier­nie wdzięcz­na! Przy­naj­mniej będę wie­dzia­ła, że moja pra­ca nie poszła na mar­ne. :)

 

Powiązane: Najciekawsze zastosowania map myśli.

 

A gdy już stwo­rzysz mapę myśli możesz:

Zro­bić sobie prze­rwę. To spra­wi, że wie­dza zosta­nie z Tobą na dłu­żej.

Dołą­czyć do wyzwa­nia: Mie­siąc sys­te­ma­tycz­nej nauki.

Zwięk­szyć swo­ją efek­tyw­ność pra­cy.

 

do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

 

  • Pingback: Skąd masz wiedzieć, że się już nauczyłeś? O tym jak sprawdzać, czy nauka przynosi efekty. - Blue Kangaroo()

  • Pingback: Dlaczego wciąż nie wychodzą Ci mapy myśli? Już mówię! - Blue Kangaroo()

  • Pingback: Jak segregować notatki.()

  • Ja zawsze mia­łam pro­blem ze zmiesz­cze­niem się na kart­ce, ale jak to bywa ze wszyst­kim w XXI wie­ku — there’s an app for that :) Nazy­wa się Min­dly i moje życie stu­denc­kie nie jest już takie samo, odkąd się o niej dowie­dzia­łam! Teraz nie­ste­ty cze­ka­ją mnie dwa egza­mi­ny we wrze­śniu i poma­łu sia­dam do nauki.
    Masz może jakieś rady na two­rze­nie nota­tek w for­mie map myśli z ksią­żek?

    • Z ksią­żek? W sumie robi­łam już takie mapy. Moż­na spró­bo­wać zbu­do­wać szkie­let mapy na pod­sta­wie roz­dzia­łów i do każ­de­go roz­dzia­łu dopi­sy­wać gałę­zie, któ­re będą naj­waż­niej­szy­mi infor­ma­cja­mi zawar­ty­mi w danym roz­dzia­le. :)

  • Pingback: Sekretne techniki nauki prymusów. - Blue Kangaroo()

  • Pingback: Blogowe podsumowanie roku 2015. - Blue Kangaroo()

  • Pingback: Jak nie stresować się studiami. cz. I - Blue Kangaroo()

  • Mapy myśli <3 Jak dla mnie naj­lep­szy spo­sób na naukę! Uczy­łam się w ten spo­sób do matu­ry (mam gdzieś jesz­cze mój baaar­dzo gru­by zeszyt a4 z mapa­mi pamię­ci z histo­rii) i teraz na stu­diach. Pole­cam wszyst­kim!

    • Zapew­ne jed­nym spoj­rze­niem mogła­byś sobie wszyst­ko przy­po­mnieć. ;) Ja rów­nież mam jesz­cze nie­któ­re mapy z liceum, ale więk­szość już wyrzu­ci­łam. Za dużo miej­sca mi te wszyst­kie papie­ry zabie­ra­ły. :)

      • Ja wyrzu­ci­łam wszyst­ko wła­śnie prócz histo­rii — do tego leży to w domu rodzin­nym, a nie w tym, gdzie miesz­kam, więc nie muszę się mar­twić o zagra­ca­nie prze­strze­ni ;)

  • Mapy myśli ogar­nia­łam na stu­diach, z resz­tą mie­li­śmy coś na kształt przed­mio­tu z nowa­tor­ski­mi tech­ni­ka­mi. Za jeden z celów na tej rok posta­no­wi­łam ogar­nąć ten temat ponow­nie, więc bar­dzo Ci dzię­ku­ję za przy­po­mnie­nie! :)

  • Robię w celach pobu­dze­nia kre­atyw­no­ści — bar­dzo dobra alter­na­ty­wa od kla­sycz­nych nota­tek i mi oso­bi­ście poma­ga w wykrze­sa­niu z sie­bie nowych pomy­słów :)

  • Bar­dzo pomoc­ny tekst! Kie­dyś, jesz­cze w gim­na­zjum, robi­łam mapy myśli z histo­rii i pamię­tam, że był to bar­dzo efek­tyw­ny spo­sób na naukę. Dzię­ki temu, co napi­sa­łaś, zamie­rzam powró­cić do tej meto­dy i spraw­dzić jej efek­tyw­ność w liceum :)
    Coś czu­ję, że będę mia­ła pra­co­wi­tą nie­dzie­lę ;)

    • Oby nauka oka­za­ła się zaba­wą. :)

      • Może i nie bawi­łam się genial­nie, ale wszyst­kie potrzeb­ne tre­ści przed­sta­wi­łam jako osie cza­su lub mapy myśli dzię­ki cze­mu znacz­nie łatwiej opa­no­wa­łam wyzna­czo­ny mate­riał :)

        • Wyglą­da­ją świet­nie, jak sło­necz­ka. :) Naj­bar­dziej cie­szy mnie efekt, to, że łatwiej przy­szło Ci opa­no­wa­nie mate­ria­łu. :) Od głów­nych strza­łek nie masz żad­nych kre­sek, bo tak mało było do nauki, czy po pro­stu tak Ci łatwiej? :)

          • Od głów­nych strza­łek mam cza­sa­mi strzał­ki, ale już pisa­ne dłu­go­pi­sem i w jed­nej linii z tek­stem, więc może nie rzu­ci­ły Ci się w oczy. Ale ogól­nie, jeśli następ­stwo nie jest super waż­ne, to two­rzę nowy punkt :)

            • Rozu­miem. Nic tyl­ko życzyć powo­dze­nia na spraw­dzia­nie. :)

              • Tfu, wypluj to sło­wo! Spraw­dzia­nu nie mam, po pro­stu poczu­łam wenę na naukę, a zda­rza mi się to tak rzad­ko, że musia­łam z tej weny sko­rzy­stać :)
                Cho­ciaż czu­ję, że jutro jed­nak na tej histo­rii coś będzie, lecz lepiej myśleć pozy­tyw­nie.

  • Też bar­dzo lubię się uczyć tak hasło­wo, dużo szyb­ciej zapa­mię­tu­ję jak wiem że muszę w danym tema­cie ‘wymie­nić jesz­cze 4 myśl­ni­ki’. Masz kolej­ny dowód na nasze inter­ne­to­we pokre­wień­stwo :P

    • Nasze IP zaczy­na­ją się od tej samej cyfry — 89. To dowód na podo­bień­stwo inter­ne­to­we­go DNA.;D

  • Moje począt­ki z mapa­mi myśli były w sty­lu: a nie­ee, a po co mi to, nie potra­fię, będzie brzyd­ko wyglą­dać (jestem total­nym bez­ta­len­ciem jeśli cho­dzi o pla­sty­kę i manu­al­ne rze­czy), po kil­ku dniach nie będę mogła zro­zu­mieć o co w tym wykre­sie cho­dzi, i tak dalej. A teraz? Zupeł­nie nie rozu­miem jak moż­na funk­cjo­no­wać bez map myśli. To zaosz­czę­dza tyle cza­su i wysił­ku!

  • Kolej­na oso­ba korzy­sta­ją­ca z dobro­dziejstw geniu­szu Buza­na:) Szyb­kim czy­ta­niem też się inte­re­su­jesz?

    • Nauka szyb­kie­go czy­ta­nia jest na mojej liście 21 rze­czy do zro­bie­nia w wie­ku 21 lat, ale jesz­cze jakoś nie zaczę­łam. Mia­łam wąt­pli­wo­ści, a potem brak cza­su spo­wo­do­wa­ny sesją. Muszę się za to zabrać! :)

  • Ola Gil

    Uwiel­biam mapy myśli, korzy­stam z nich od pod­sta­wów­ki, choć wte­dy jesz­cze o tym nie wie­dzia­łam… :p Zawsze intu­icyj­nie uczy­łam się pisząc i lubi­łam roz­ry­so­wy­wać zagad­nie­nia do spraw­dzia­nu na kart­kach, bazgrać i two­rzyć sko­ja­rze­nia. Poza tym, o czym już napi­sa­łaś, widzę w tym jesz­cze jed­na zale­tę — w notat­kach czy książ­kach poza tym co istot­ne, znaj­dzie­my spo­ro rze­czy zbęd­nych lub przy­naj­mniej oczy­wi­stych, a to spra­wia, że mate­ria­łu do przy­swo­je­nia wyda­je się być duużo wię­cej.

    • Podob­no tyl­ko 10 pro­cent tek­stu wno­si jakąś wie­dzę, a cała resz­ta to beł­kot. ;p

  • Nigdy nie umia­łam robić map myśli. To brzmi tak banal­nie, ale ile­kroć pró­bo­wa­łam, zawsze bra­ko­wa­ło mi miej­sca, źle uło­ży­łam hasła i nigdy nie czer­pa­łam z tego pożyt­ku. Ale nabra­łam ocho­ty spró­bo­wać. Posta­ram się nie myśleć zbyt dużo o tym, że mogę się nie zmie­ścić i po pro­stu sko­ja­rzać — bo wg Two­ich słów to napraw­dę nie jest takie trud­ne.

    • Dokład­nie tak wyglą­da­ły moje począt­ki! Nie mie­ści­łam się na kart­ce, wszyst­ko było nie­wy­raź­nie i ści­śnię­te. Chy­ba wszy­scy tak mają. :) Spró­bu­jesz parę razy i na pew­no się wyro­bisz. Trzy­mam kciu­ki! :*:)