Seria: Blogerzy na studiach. Czy warto iść na studia?

 

To już drugi wpis z serii „Blogerzy na studiach”. Dzisiaj pytam moje ulubione blogerki o to, czy warto iść na studia. Początkowo chciałam stworzyć zwykły wpis na ten temat, ale pomyślałam, że zebranie opinii różnych osób, może być bardziej obiektywne, a tym samym pomóc tegorocznym maturzystom w podjęciu ważnej decyzji. Możliwe, że wielu z Was waha się i nie jest pewnych, co zrobić dalej ze swoim życiem. Gdy ja szłam na studia dominował jeszcze trend, że wszyscy powinni na nie pójść. Teraz powoli się to zmienia. Dostajemy tyle sprzecznych informacji z różnych stron, że można się w tym wszystkim pogubić. Myślę, że Asia, Karolina, Julia oraz Nadine jasno tłumaczą, czy i kiedy warto iść na studia.

 

czy warto iść na studia

 

KRÓLICZEK DOŚWIADCZALNY

1

Jako absolwentka resocjalizacji, która nie przepracowała ani chwili w swoim zawodzie (co więcej, nawet w ogóle nie miała takiego zamiaru), chyba mogę powiedzieć, że czasem rzeczywiście lepiej jest darować sobie studia. Zwłaszcza takie, co do których nie mamy wewnętrznego przekonania, że rzeczywiście chcemy to robić i mamy ku temu predyspozycje. Jeśli macie wybierać studia, które tylko ‘trochę Was interesują’, są blisko, albo wybiera się na nie koleżanka (więcej o tym pisałam w tym poście), lepiej zróbcie sobie rok przerwy po liceum na ochłonięcie, albo od razu idźcie do jakiejkolwiek pracy, wyjedźcie za granicę, czy – jeśli tylko macie taką możliwość – pójdźcie na jakiś konkretny kurs, np. językowy, lub graficzny. Po zdobyciu swojego tytułu magistra odkryłam niekomfortową prawdę na temat rynku pracy – pracodawcy przeglądając CV nie patrzą na rubrykę ‘wyształcenie’, a skupiają się na tej z doświadczeniem, bo dobrze wiedzą, że obecnie studia są przeładowane teorią i nie są w stanie nauczyć wszystkich praktycznych umiejętności. Owszem, istnieją zawody, które wymagają posiadania tytułu i papierka, jednak w przeważającej liczbie przypadków liczy się to, czego mieliście okazję nauczyć się nawet na darmowych praktykach czy podczas działania w kole naukowym, a nie podczas wkuwania do sesji. Podsumowując to wszystko, powiedziałabym, że jeśli poważnie myślicie o swojej karierze, to czy idziecie na studia, czy już na nich jesteście, czy może sobie to całkowicie odpuszczacie – zadbajcie przede wszystkim o bycie aktywnym , zdobywanie różnorodnych zawodowych doświadczeń i… kontaktów. Prędzej czy później sami sobie za to podziękujecie.

 

PASJE KAROLINY

Pasje Karoliny

Czy warto iść na studia? Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Jeśli ktoś chce studiować tylko po to by zdobyć papierek może solidnie się zawieść. Czasy gdy tytuł był przepustką do lepszej pracy, mam wrażenie, już dawno minęły. Co prawda są miejsca gdzie studia są wymagane, np. urzędy, ale z drugiej strony sam papierek pracy nie gwarantuje. Oczywiście jeśli chcemy zostać lekarzem czy prawnikiem też dyplom posiadać musimy, ale przy innych zawodach nie jest to konieczne. Swój licencjat odebrałam już prawie 9 lat temu, a na uczelni spędziłam 3,5 roku. Ostatnio dużo myślałam nad swoimi studiami i tym, czy oby dobrze wybrałam. Po maturze długo wahałam się jaki kierunek wybrać, ale to, że na studia pójdę było jakoś naturalne, mimo, że tytuł technika już miałam. Studia to był świetny okres w moim życiu – poznałam masę świetnych osób i sama zaczęłam decydować o sobie. Studia z pewnością uczą samodzielności. Sam decydujesz czy pójść na wykłady czy nie. Możesz opuszczać zajęcia dowoli i nie musisz tłumaczyć się rodzicom czy wykładowcom. Ty decydujesz kiedy się uczysz i ile poświęcisz na to czasu. Jeśli tylko chcesz możesz z tego okresu wynieść naprawdę wiele, a może być i tak, że skończysz jedynie z imprezowymi wspomnieniami – wybór należy tylko do Ciebie. Czego nauczyłam się na studiach? Wybrałam kierunek dość szeroki tematycznie (marketing i zarządzanie – gospodarka regionalna – obrót nieruchomościami). Zdobyłam wiedzę zarówno z zakresu markentingu, jak i bankowości, ekonomii czy ubezpieczeń. Dodatkowo podszkoliłam biznesowy angielski, liznęłam psychologii i projektowania stron internetowych. Trafiłam na świetnych wykładowców, którzy uczyli nas także współpracy, kreatywności czy nieszablonowego myślenia, co przydaje się także i dziś. Faktem jest, że na studiach króluje teoria, z praktyką trochę gorzej. Co prawda w planie zajęć był staż w zewnętrznych jednostkach, ale chyba każdy wie jak to wygląda – firmy niechętnie wdrażają studentów w poważniejsze zajęcia. I właśnie tego na studiach brakowało mi najbardziej. W zawodzie pracowałam właściwie od razu po studiach, więc zdobyta wiedza jak najbardziej mi się przydała. Teraz, gdy zajmuję się trójką dzieci i nie mam możliwości pracować na etacie, postanowiłam zdobyć nowe umiejętności, które umożliwią mi pracę w domu. Do tej pory samodzielnie uczyłam się HTML, CSS i grafiki, jednak w planach mam zapisać się na konkretny kurs. Tym razem nie myślę o studiach. Jeśli chodzi o zajęcia kreatywne o wiele lepszym pomysłem wydaje mi się specjalistyczny kurs w małym gronie, z dużą ilością zajęć praktycznych. Taki kurs pozwali szybko zdobyć dokładnie tę wiedzę, która jest nam potrzebna, z pominięciem tematów pobocznych, które być może są istotne, ale w danym momencie nieprzydatne. Poza tym na takim kursie czy szkoleniu od razu masz możliwość wprowadzenia teorii w życie i uczysz się na własnych błędach. Czy warto więc studiować? Wszystko zależy od kierunku i naszych chęci. Studia to z jednej strony ogromna szansa, ale z drugiej mogą okazać się kompletną stratą czasu. Na szczęście nie są jedyną drogą do zdobycia wiedzy i obecnie można przebierać w różnego rodzaju kursach oraz szkoleniach. Najważniejsze, by najpierw pomyśleć co chciałoby się w życiu robić, a później szukać drogi , a nie wybrać się na pierwsze lepsze studia, by później męczyć się w zawodzie, w którym, owszem, zarobimy sporo, ale nie sprawi nam to żadnej przyjemności.

 

JOULENKA

Joulenka

Gdy szłam na studia, wydawało mi się, że to oczywisty wybór, a dobór kierunku to najważniejsza decyzja w moim życiu. Wiecie – coś, od czego zależy cała moja przyszłość, kariera zawodowa i takie tam. W mojej krótkiej (trzyletniej), ale dość intensywnej studenckiej karierze spotkałam już tyle różnych osób i wysłuchałam tak wielu historii, że mój pogląd na studiowanie zmienił się diametralnie. Nie warto iść na studia sztuka dla sztuki, żeby tylko zdobyć tytuł magistra. W tej chwili taki cel ma cała masa ludzi: przechodzą przez studia z palcem w nosie, zdobywają wyższe tytuły i po pięciu latach orientują się, że trzeba zacząć w pełni dorosłe życie. I nagle nie da się już spisać zadania domowego od koleżanki, a praca i pieniądze same się nie znajdą. Przez takie osoby tytuły magistrów i inżynierów tracą na wartości. Liczy się to, co potrafisz. Twoje doświadczenie i CV. Jestem stuprocentowo przekonana, że jeśli coś kochasz i robisz to dobrze, w końcu będziesz mieć z tego pieniądze, ze studiami lub bez. Ja wybrałam studia, choć po czasie okazało się, że kierunek nie do końca odpowiada moim wymaganiom. Długo zastanawiałam się, czy jest sens go zmieniać. Ostatecznie zdecydowałam zostać, ale zmniejszyć priorytet studiowania w moim życiu i postawić na inne sposoby rozwoju. Padło na koło naukowe. Udało mi sie całkiem nieźle wziąć sprawy w swoje ręce i pokierować swoimi zainteresowaniami. W tej chwili bardzo często budzę sie z poczuciem, że uwielbiam swoje życie. I to jest chyba najważniejsze. Tego Ci życzę z całego serducha. Ze studiami czy bez.

 

 

BO MA BYĆ MRUCZNIE

BMB

Teraz, kiedy już kończę swoją edukację, mam wrażenie, że ostatnie pięć lat na studiach było stratą czasu. Całe szczęście, że w międzyczasie robiłam milion innych rzeczy! Zbierałam doświadczenie, pracowałam, szukałam swojej drogi i zaznałam odrobinę lekkiego, studenckiego życia (inaczej postukałabym się w głowę za przespanie tylu pięknych miesięcy).

Jeśli widzisz swoją przyszłość w zawodzie, który wymaga od Ciebie wykształcenia wyższego w takim-a-nie-innym kierunku, śmiało! Postaraj się tylko wycisnąć z tego czasu najwięcej jak się da. Jeśli jednak wybierasz się na studia „bo wszyscy idą”, albo „bo rodzice wymagają”, albo „głupio nie mieć papierka” to zastanów się dziesięć razy czy nie lepiej przeznaczyć tego czasu na coś bardziej pożytecznego.

Na studia poszłam, bo szli wszyscy. Tak się składa, że do tego co robię obecnie, nie jest mi potrzebne wykształcenie wyższe, a jedynie trochę czasu i chęci na dokształcanie się we własnym zakresie. Tyle szczęścia, że kierunek który wybrałam (obecnie ekonomia ze specjalizacją doradztwa personalnego) nie sprawia mi większych problemów i mogę go odbębniać w tak zwanym międzyczasie, a na wypadek, gdyby w moim życiu zawodowym podwinęła mi się noga, mam plan B.

Moja rada? Zastanów się najpierw czym chcesz się zajmować w przyszłości. Nie bój się eksperymentować i rezygnować, gdyby okazało się, że „to nie to”. No i jeśli już studiujesz – zrób wszystko, żeby te pięć lat było warte coś więcej niż jeden świstek papieru.

 

I JA!

blue kangaroo

Oczywiście znajdzie się miejsce i na moją wypowiedź. W porównaniu z dziewczynami będę bardzo stronnicza, ponieważ jestem zdania, że naprawdę warto iść na studia. Może, gdybym patrzyła tylko przez pryzmat nauki i zdobytej wiedzy, to miałabym na ten temat nieco inne zdanie, ale myśląc o studiach pod kątem przeżyć i możliwości, które nam gwarantują nie mogę powiedzieć, że nie warto studiować. Wszystko zależy jednak od podejścia studenta i to ono jest najważniejsze. Ten okres trzeba wycisnąć jak cytrynkę i korzystać ze wszystkiego, co nam daje. Wyliczankę zacznę od licznych zniżek dosłownie na wszystko. Od zwykłego jedzenia w knajpach, po kursy, książki, wstępy do muzeów, kin, teatrów, różnych atrakcji na całym świecie! Zniżki podczas podróżowania bardzo się przydają. A propos podróżowania, dzięki studiom można wyjechać na różne programy partnerskie. Erasmus czy Most to tylko dwa najpopularniejsze, ale jest ich znacznie więcej. Kiedy w swoim życiu będziecie mieli okazję pomieszkać w obcym państwie przez pół roku na tak dobrych warunkach? Tylko na studiach. ;) Uczelnie organizują dla studentów przeróżne kursy, spotkania, zajęcia, koła, tandemy językowe trzeba tylko dobrze szukać. Poza tym na studiach mamy okazję poznać wielu nowych ludzi, a te znajomości mogą przydać się w dorosłym życiu. Co do wyboru studiów, to myślę, że po każdych studiach można mieć pracę, o ile nie podchodzi się do tego tak, że studia to wszystko, co muszę w tym kierunku zrobić. Nie, nie. Dobrze jest zbierać dodatkowe doświadczenie, rozwijać się i już podczas trwania studiów poszukiwać pierwszej pracy. Moim zdaniem warto iść na studia nie zapominając jednak o tym, by działać poza uczelnią. Cieszę się, że poszłam na studia, pomimo, że tak często na nie narzekam. Nie chciałabym skracać sobie mojej młodości! ;)

 

To już wszystkie wypowiedzi na dziś. Jestem mega wdzięczna dziewczynom, że zechciały wyrazić swoje zdanie i  w dodatku, zrobiły to tak obszernie. To mądre kobiety, studentki i eks-studentki, więc myślę, że ich słowa warte są przemyślenia. Oczywiście moje również! ;) Jestem ciekawa, czy zgadzacie się się z dziewczynami, czy może macie odmienne zdanie na temat studiowania. Koniecznie podzielcie się nim w komentarzach, a tymczasem ja się z Wami żegnam. :)

 

do następnego czytania!

Ania

 

PS  W przyszłym tygodniu zapytam blogerów o to, czego nauczyły ich studia. Zachęcam więc do śle­dze­nia mnie na Face­bo­oku, Twit­te­rze, lub Blo­glo­vin, jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi tekstami z tej serii, wtedy na pewno żaden Cię nie ominie!
  • majkie

    Idąc na studia warto sobie zadać pytanie ile bym za nie zapłaciła gdyby były prywatne ? I wtedy już wiemy czy warto czy nie , pomijając kwestie towarzyskie Ja skończyłem pielęgniarstwo na Akademii Polonijnej w Częstochowie i zastanawiam się nad wyjazdem zagranicę . Jak wyjadę to zarobię kilka razy więcej niż bez studiów , więc umie decyzja jak najbardziej opłacalna

    • Kacper

      Majki a jak wspominasz studia na AP w Częstochowie? Ciężko było, egzaminy dały po dupie, warto było studiować?
      Nie ma to jak dobra posada na etacie za granicą i konkretna kasa, smutne że warunki nas do tego zmuszają… powodzenia gdzieś tam w Anglii.

  • asia

    Dla mnie to sprawa jest prosta – jak się chce uczyć to warto, jak nie, to nie ma co się zmuszać. Ja zawsze interesowałam się psychologią i pedagogiką, wiec i studiuję pedagogikę. Studia mam fajne, to Wyższa Szkoła Gospodarki Euroregionalnej w Józefowie. Program ciekawy, jestem już po praktykach zawodowych i wiem, że chciałabym w przyszłości pracować w domu dziecka albo świetlicy terapeutycznej. Wiedza jest mi zatem potrzebna i studia są potrzebne.

  • Ertix Poke

    A co mają zrobić osoby które z powodów zdrowotnych nie są w stanie studiować? Na stracenie?
    Właśnie to dobrze, że zmienia się podejście społeczeństwa do tego typu kwestii. Studia nie są gwarancją pracy, wiadomo, że dobrze by je było posiadać, ale skoro są tacy ludzie którzy nie mogą (jak np. ja), no to co mają zrobić?

    • Hej! Wpis jest o tym, czy warto iść na studia, a nie o tym, że każdy musi iść na studia. Nie wiem, jakie są powody zdrowotne, ale znam osoby poważnie chore, które studiują, niepełnosprawność również nie jest problemem. Tak jak piszesz, studia nie są gwarancją pracy, ale po prostu otwierają oczy i możliwości, uczą nas nie tylko wpajając wiedzę. Tekst mógłby być o tym, czy warto jechać do Włoch, ja i dziewczyny napisałybyśmy, co na ten temat myślimy, ale to nie oznaczałoby, że każdy MUSI jechać do Włoch, bo ma to takie i takie plusy. Nie wiem, jaka jest Twoja sytuacja zdrowotna, żeby oceniać, czy możesz iść na studia, czy nie, może nie wiesz o tym, że jesteś w stanie studiować.

  • Po liceum zrobiłam sobie rok przerwy od nauki bo po prostu nie wiedziałam co chcę robić dalej. To swoją drogą trochę wina systemu edukacyjnego bo młody człowiek, zaraz po maturze może mieć problem w rozeznaniu zawodowym. I później ludzie chodzą na modne kierunki, co nie zawsze idzie w parze z ich zainteresowaniami.
    Jednocześnie studiowałam, pracowałam, kończyłam różne kursy. Z jednej strony uważam, ze trochę przegięłam z tymi „ambicjami” z drugiej cieszę się z tego, w jakim miejscu teraz jestem.
    Co do samego studiowania to nigdy nie żałowałam tych 5 lat. Trochę zmienił mi się światopogląd, nie raz dostałam w tyłek i zobaczyłam co to ciężka nauka, nawet łażenie po dziekanatach też czegoś uczy (pokory i wytrwałości :D), a przede wszystkim poznałam świetnych ludzi i większość moich wykładowców była super. I oczywiście było dużo teorii, ale z wiedzy wyciągniętej z ćwiczeń nieraz korzystałam w pracy.

    • O, to miło słyszeć, że jednak komuś coś z tych studiów przydało się w pracy. :) Powiem Ci, że z kim nie rozmawiam, to każdemu ten rok przerwy dobrze zrobił, a jak ja byłam w liceum, to wszyscy mówili, że po takim roku już się na studia nie wraca. Ale ściema! ;)

  • Warto iść na studia, jeśli chcemy zgłębić wiedzę na jakiś temat. Jeśli coś nas interesuje i chcemy to ugryźć od strony naukowej. Jeśli chcemy zdobyć wykształcenie albo jeśli stopień naukowy i wiedza potrzebne są nam do wymarzonej pracy. Tak to widzę.

  • Martyna

    Jestem w nietypowej sytuacj. Wydaje mi się, że na studia muszę iść, jako że uczę się w szkole morskiej, a studia dadzą mi wyższy stopień w zawodzie.

    • No to jesteś w bardzo komfortowej sytuacji! :)

  • Ana

    Najbliżej jest mi do Twojego punktu widzenia. Studia nie są po to, by zdobyć całą wiedzę na dany temat czy korzystać tylko ze zniżek. Studia mają zbudować podstawę teoretyczną, czasem praktyczną, pokazać kierunek, w którym mamy pójść dalej. I naprawdę wiele uczą: otwierają na ludzi, pozwalają poznać niesamowitych ludzi, uczą, jak szukać informacji, dają czas na rozwijanie pasji (między zajęciami), uczą organizacji czasu czy obycia w strukturach pionowych, co potem przyda się choćby w pracy. Sama poszłam na kierunek, z którym miałam nadzieję związać swoja przyszłość. I teraz studia nieco przydają mi się w pracy, podczas nich praktykowałam studiowany zawód, ale to, co z nich wyniosłam, to ludzie – naprawdę wartościowe znajomości. Oraz umiejętność oddzielania ziarna od plew, że tak powiem – tylu ludzi, ilu poznasz nawet tylko przez rok – dwa studiów, potem możesz nie poznać przez całe życie. Ale na tych ludziach nauczysz się, jak rozpoznawać ich intencje wobec ciebie – a to się bardzo przydaje w zyciu :)

    • Mądre słowa, sama bym tego lepiej nie ujęła. :) Ale mam nadzieję, że przez całe życie będę poznawać wielu ludzi, nie tylko podczas studiów. ;D

      • Ana

        Też mam taka nadzieję i jak na razie – nie zawiodłam się na życiu ;) Ale podczas studiów jest to jednak inny komfort i większe możliwości, bo jeśli nie jesteśmy uwiązani rodziną czy pracą (bo różni są teraz studenci), to studia dają jednak większą swobodę mobilności, a to ona pozwala na większą liczbę kontaktów. No, chociaż zdarzają się i bardzo mobilne zawody :)

  • „pra­co­dawcy prze­glą­da­jąc CV nie patrzą na rubrykę ‘wykształ­ce­nie’, a skupiają się na tej z doświad­cze­niem” – większej głupoty nie czytałam :) Pracodawca oczekuje, że kandydat bedzie miał ukończone studia. W zależności od stanowiska będzie sprawdzał JAKIE, ale studia być MUSZĄ. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, by pracodawca nie zwrócił na to uwagi :)

  • Też uważam, że zdecydowanie warto i mówię to jako osoba studiująca tak „nieżyciowy” kierunek jak religioznawstwo. Fakt jest, że po uzyskaniu tytułu magistra nie będę mieć nawet zawodu, ale wiedza, którą zdobyłam, ludzie których poznałam i wszystko wokół sprawia, że uważam decyzję o wybraniu właśnie tych studiów za jedną z najlepszych w swoim życiu!

  • bloger na studiach? Bardzo ciekawy projekt. Sama dziś 3 razy przemyślałabym swój wybór kierunku studiów. Jednak patrząc z perspektywy czasu, wiele mnie te studia nauczyły, więc chyba nie mogę powiedzieć, że żałuję. Grunt to być w tym co się lubi, kocha i z czego możemy wyciągnąć jakąś lekcję.

  • I nie wiem co robić. Na studiach chciałam iść teraz, 5 lat po napisaniu matury. I mam znów do przemyślenia trochę. Ale pomysł na cykl postów super!

  • Jak dla mnie studia to z pewnością żadna konieczność, jednak parcie społeczeństwa bywa nieznośne, jak bardzo bezsensowne by nie było. Dziś studia zostały zdegradowane – praktycznie każdy może je podjąć, mnogość uczelni i kierunków bezpłatnych i dodatkowa ilość opcji płatnych pozostawia niewielu poza możliwością studiowania. Sądzę, że ta degradacja elitarności wykształcenia wyższego w ostateczności doprowadziła do pewnego przełomu i sprzeciwu. Coraz częściej młodzi ludzie rezygnują z tego etapu edukacji, przestając traktować go jako obowiązkowy.
    A same studia to rzeczywiście rzadko gwarancja zawodu. Trzeba robić dużo w trakcie (wolontariaty, warsztaty) i mieć pomysł na siebie. Przykro mi słuchać ludzi, którzy idą na studia by iść i dziwią się później, że są bezrobotni.

    • Ogólnie myślę, że dostęp do szkolnictwa wyższego dla wszystkich jest dobrym zjawiskiem, ale faktycznie postrzeganie dyplomu magisterskiego nie jest już takie jak kiedyś. Myślę, że może to wynikać też z małej przedsiębiorczości i lenistwa ludzi, którzy po studiach liczą, że papierek im wystarczy, a przed 5 lat nie podjęli się żadnej próby polepszenia swoich kwalifikacji. Potem idą pracować w markecie, a że magister pracuje w markecie, to papierek magistra staje się mniej elitarny.

  • idealnie trafiłaś ! od października wybieram się na studia, więc ten post jest idealny dla mnie. :). u mnie sytuacja wygląda następująco : łatwo przychodzi mi nauka języków. języka angielskiego uczę się od monad 10 lat, byłam w Anglii i niezaprzeczalnie zakochałam się w tym języku, ludziach, krajach anglojęzycznych. lubię uczyć się nowych rzeczy na ten temat. dlatego zdecydowałam się iść na filologię angielską. połowa ludzi mówi mi, że to strata czasu i brak pieniędzy,a inni mówią mi, żebym jak najbardziej na to szła, bo języki to przyszłość. ja od kilku lat widzę siebie na tych studiach i myślę, że to dobry pomysł. chciałabym pójść na specjalizację tłumaczeniową, w międzyczasie nauczyć się jeszcze paru języków, co pomogłoby mi w późniejszej pracy. mam ogólnie rzecz biorąc pewny pomysł na siebie, mam nadzieję, że to wypali… :)
    a jak już tak pisze, to co myślisz o tym wyborze? Subiektywnie i pod kątem mnie, czyli tego, co ci napisałam : czym się interesuje, jaki mam do tego stosunek. ? :) :) :)

    • Ja studiuję germanistykę, więc coś na temat filologii wiem. :) Ogólnie to nie będzie łatwo, bo to ciężkie studia i trzeba dużo poświęcić. To nie są takie studia, na których wszyscy tylko imprezują, bo kolokwia są co tydzień, a nie pod koniec semestru. Więc na to musisz się przygotować.:) Ale! Myślę, że to i tak świetny wybór. Uczenie się języków jest super, a gadanie ludzi, że po filologicznych kierunkach nie ma pracy to brednie. Do mnie 2-3 razy w miesiącu odzywają się firmy z propozycjami pracy i wszystkim muszę odmawiać. Dobre ogłoszenie na e-korepetycje i masz dużo chętnych na korki, no i właśnie oferty pracy. :) Koniecznie idź na tłumaczeniówkę! Nauczyciele z reguły mają gorszy poziom. No chyba, że chcesz uczyć, ale w tym celu można w przyszłości zrobić osobny kurs. Co do nauki paru języków „w między czasie”. Nie wiem, czy dałabyś radę paru, ale na studiach na pewno będziesz miała drugi język i to bardzo rozwinięty. Nie wiem gdzie kandydujesz, ale u nas są praktycznie same filologie angielskie z czymś tam jeszcze. :)

  • Ja na studiach poznałam swojego męża, więc nie żałuję ;)

  • Matka Poli

    Uważam, że studia są potrzebne osobom, które wiedzą co chcą w życiu robić, i im do pracy studia są potrzebne. Życie studenckie to osobna sprawa, bo wiele osób studiuje zaocznie, pracują w tygodniu i pojęcia nie ma o życiu studenckim. Myślę, że pójść na studia po papierek jest straszną nierozwagą i marnostrastwem pieniędzy, ponieważ studiowanie zawsze wiążę się z kosztami (bezsensowna sztuka dla sztuki). W obecnej chwili, myślę że bardziej przydają się technicy i zawodowcy. Więc w te szkoły i kursy powinno się iść. Ale to oczywiście tylko moja, subiektywna opinia. Pozdrawiam

  • Mi są studia niezbędne do przyszłej zawodowej pracy bo do zrobienia uprawnień i ogólnie liczenia się w tym zawodzie itd wymagany jest tytuł magistra. Chociaż w ogniu sesji (TERAZ!!!) niesamowicie pomstuję na studiowanie, nieprzespane noce i miliardy projektów dają w kość to wiem, że jak wszystko się skończy, odpocznę tydzień w lipcu to już nie będę się mogła doczekać kolejnego semestru. Smutno mi się robi na myśl, że przede mną tylko rok i myślę, że moja przygoda ze studiami jeszcze się na dobre nie skończy :)

    • To, co piszesz brzmi uroczo. ;) Mnie przeraża fakt, że zostały mi jeszcze 2 lata studiów, że już kończę licencjata i że jestem już taka stara. Przeraża mnie, że lata mojej edukacji się kończą i niedługo zacznę jakieś dziwne, dorosłe życie. Masakra!

  • Ja równie uważam, że warto iść na studia – ale studiuję za granicą, więc pewnie mam na to nieco inne spojrzenie niż wypowiadające się we wpisie osoby. Tak czy siak – i tak wierzę w edukację i samorozwoj, także ten poprzez uniwersytet.

  • Ten sam temat poruszyłam u mnie w ostatnim wpisie- też jestem stronnicza ;-) studia polecam, bo to fajna przygoda!

  • Ja do studiowania podchodziłam dwa razy, za drugim razem szczęśliwie :) Już po 1 roku zaczęłam pracować w zawodzie, chociaż nigdy się na to nie nastawiałam. Dla mnie studia uczą przede wszystkim tzw. umiejętności miękkich i to one są najważniejsze w życiu – wiedza to miły dodatek :)

    • Gratulacje! Kompetencji miękkich uczy mnie chyba każda szkoła. :)

  • Bardzo polubiłam twoją serię o studentach :) Sama jestem na 3 roku studiów i mam bardzo podobne poglądy jak dziewczyny. Nie każdy musi iść na studia i nie każdy się na nie nadaje a studia szczęścia nie dają. Ja swoje studia wybrałam trochę na oślep nie do końca wiedząc co mogę po nich robić. Choć studia wyglądał niewinnie to okazały się naprawdę niezłą szkołą życia- głównie ze względu na prowadzących, którzy nieźle zniszczyli mnie psychicznie. Nie zmienia to jednak faktu, że chcę pracować w zawodzie choć nie jest to jedyny możliwy scenariusz.

    • Miło mi! :)
      Życzę Ci powodzenia i obyś już nie natrafiła na takich wykładowców. Doskonale Cię rozumiem. :)

  • Baaardzo ciekawy wpis! Z większością napisanych spostrzeżeń sama się zgodę. Moim zdaniem warto iść na studia, ale takie, które nas interesują, a jak nie – mała przerwa na przemyślenia i do przodu :)