Tag erasmus

Jak nie bać się Erasmusa?

Chcę, ale się boję. To jed­no z naj­czę­ściej czy­ta­nych i sły­sza­nych prze­ze mnie zdań o wyjeź­dzie w ramach pro­gra­mu. Jak nie bać się Era­smu­sa, Ania? Mój dro­gi stu­den­cia­ku, jeże­li jesteś oso­bą, któ­ra mówi coś podob­ne­go, czy­li serio chce, a się boi, to zostań tu ze

Prze­czy­taj wię­cej!

Jak utrzymać wspomnienia z Erasmusa wiecznie żywymi?

Wie­cie, jaki był mój naj­więk­szy lęk, z któ­rym biłam się pod­czas Era­smu­sa? Że zapo­mnę. Bałam się, że zapo­mnę chwi­le, momen­ty, ludzi. Naj­bar­dziej ludzi. Że wró­cę do rze­czy­wi­sto­ści i sta­ną się oni dla mnie oso­ba­mi z koń­ca świa­ta, któ­re nie będą mia­ły dla mnie zna­cze­nia, cho­ciaż

Prze­czy­taj wię­cej!

Jak spakować się na Erasmusa?

Pako­wa­nie na Era­smu­sa to chy­ba jed­no z moich naj­więk­szych, stu­denc­kich wyzwań. Wyobraź sobie, że paku­jesz się na pół roku, z góry zakła­da­jąc, cze­go będziesz w tym cza­sie potrze­bo­wać. I nie ma tu opcji powro­tu do domu w week­end, żeby dobrać jesz­cze kil­ka bra­ku­ją­cych przed­mio­tów. W

Prze­czy­taj wię­cej!

Jak Neapol zmienił mnie w jeden dzień. 5 lekcji.

Nie pomy­śla­łam nigdy, że sło­wa Neapol i roz­wój oso­bi­sty mają ze sobą tyle wspól­ne­go. Jestem zda­nia, że gdy dzie­je się źle, to powin­nam o tym myśleć jak o lek­cji. Cóż inne­go mogę zro­bić? Ponoć wszę­dzie trze­ba szu­kać plu­sów, a jeże­li jed­ne­go dnia, trwo­nisz pie­nią­dze, nisz­czysz tele­fon,

Prze­czy­taj wię­cej!

5 mitów o Włoszech, w które wciąż wierzysz.

Dzień dobry, wszyst­kim podróż­ni­kom! Czas tro­chę poopo­wia­dać o wło­skim życiu, wło­skich przy­go­dach i wło­skich prze­my­śle­niach. Era­smus to doświad­cze­nie, któ­re pole­cam każ­de­mu stu­den­to­wi. A że wycho­dzę z zało­że­nia, iż stu­dia to super spra­wa, to pole­cam każ­de­mu mło­de­mu czło­wie­ko­wi, któ­ry ma taką moż­li­wość. Życie się już nie

Prze­czy­taj wię­cej!

Ile kosztuje Erasmus i jak to zrobiłam, że jeszcze na nim zarobiłam.

Obie­ca­łam Wam Q&A doty­czą­ce wyjaz­du na Era­smu­sa, jed­nak za każ­dym razem, gdy zaczy­na­łam je pisać, nie potra­fi­łam upchnąć swo­ich wypo­wie­dzi w krót­kich aka­pi­tach i ten, jak­że mod­ny pomysł na Q&A zarzu­ci­łam i posta­no­wi­łam odpo­wie­dzieć na Wasze pyta­nia w kil­ku wpi­sach. Na począt­ku pod­kre­ślę, że ten post jest

Prze­czy­taj wię­cej!