Tag wyzwanie

Jak zdać sesję? Rusza wyzwanie: Sesja is Coming!

Sesja moi dro­dzy zbli­ża się wiel­ki­mi kro­ka­mi. Niby mamy taki nie­po­zor­ny kwie­cień, ale nie roz­sia­daj­my się na kwit­ną­cych lau­rach. ;) Jeże­li teraz podej­mie­my bar­dzo małe kro­ki w kie­run­ku przy­go­to­wa­nia się do egza­mi­nów, to zapew­niam Was, że póź­niej odej­dzie Wam wie­le pro­ble­mów i nie­po­trzeb­nych ner­wów. Tym,

Prze­czy­taj wię­cej!

Jak polubić naukę? Wyzwanie: Sesja is coming. Dzień 1. JEDYNY PUBLICZNY!

Hej! Dzi­siaj chcę opo­wie­dzieć Ci o super pro­ce­sie, dzię­ki któ­re­mu w koń­cu polu­bisz naukę. Sama jestem bar­dzo nim pod­eks­cy­to­wa­na, bo to banal­nie pro­sta i oczy­wi­sta spra­wa, a tyle zmie­nia! I naj­waż­niej­sze w tym jest to, że fakt, czy polu­bisz naukę jest pew­ny. To nie jest

Prze­czy­taj wię­cej!

Wyzwanie: Sesja is coming. PRZEDPRZYGOTOWANIA!

O nie! Sko­ro na tym blo­gu JUŻ poja­wia się ten temat, to zna­czy, że coś się zbli­ża? Prze­pra­szam, że wypo­wie­dzia­łam to sło­wo, ale jest za póź­no. Tak, tak kocha­ni, to sesja. Ostat­nio było tutaj Was tro­chę mniej, ale sta­ty­sty­ki poka­zu­ją wiel­ki powrót kan­gu­rów z wszyst­kich

Prze­czy­taj wię­cej!

Miesiąc Systematycznej Nauki — Podsumowanie wyzwania.

Mie­siąc Sys­te­ma­tycz­nej Nauki to był taki mie­siąc, w któ­rym, jak sama nazwa wska­zu­je, uczy­li­śmy się sys­te­ma­tycz­nie. A przy­naj­mniej sta­ra­li­śmy się uczyć. Lek­ko nie było. Lały się pot i łzy, ale! Ale już jeste­śmy na mecie! Sły­szy­cie te fan­fa­ry? To dla nas! Vivat kan­gu­ry, vivat! Teraz

Prze­czy­taj wię­cej!

Zaczynamy! Wyzwanie: Miesiąc Systematycznej Nauki.

Kto nie obie­cy­wał sobie kie­dyś: Od tego roku uczę się sys­te­ma­tycz­nie. No, kto? Takie dekla­ra­cje pada­ją naj­czę­ściej zaraz po roz­po­czę­ciu roku, lub gdy mrocz­na sesja zaata­ku­je nasze spo­koj­ne życie. Wte­dy bied­ny stu­dent obie­cu­je, zarze­ka się i przy­się­ga! A Wszech­świat to wszyst­ko sły­szy i cze­ka z nie­cier­pli­wo­ścią

Prze­czy­taj wię­cej!

Postanowienie: Do świąt nie jem słodyczy. Jak mi poszło?

  Wła­ści­wie to rewe­la­cyj­nie! (Ach Ania, nie pisz tak od razu, bo nikt nie doczy­ta do koń­ca.) Dobra, będę budo­wać napię­cie. No więc na począt­ku listo­pa­da posta­no­wi­łam sobie, że do świąt nie będę jadła sło­dy­czy. W jed­nym z wpi­sów mądrzy­łam się jak wytrwać w takim

Prze­czy­taj wię­cej!