Tanie i zdrowe odżywianie — moje super tipy!

Pamię­ta­cie, że bodaj­że w grud­niu prze­pro­wa­dza­łam na Insta­gram Sto­ries wyzwa­nie, zwią­za­ne z tanim a zara­zem zdro­wym odży­wia­niem. Dzie­li­łam się tam pomy­sła­mi na zbi­lan­so­wa­ne posił­ki i poka­zy­wa­łam wie­le bez­glu­te­no­wych i bez­mlecz­nych pro­duk­tów, któ­re wca­le nie muszą kosz­to­wać dużo. Zdro­we odży­wia­nie nie ozna­cza wyso­kich rachun­ków w skle­pie ze zdro­wą żyw­no­ścią. Ja jed­nak potrze­bo­wa­łam kil­ku lat, żeby zebrać wie­dzę, któ­rą mam teraz o tych wszyst­kich zamien­ni­kach, sztucz­kach i prze­pi­sach. Dzie­lę się nią dzi­siaj z Wami, byście nie musie­li prze­pro­wa­dzać żmud­nych testów, tak jak ja. W zamian będę bar­dzo wdzięcz­na, jeże­li podzie­li­cie się tymi tipa­mi z oso­ba­mi, któ­re rów­nież chcia­ły­by odży­wiać się zdro­wo, albo nawet muszą jeść bezglutenowo/ bez lak­to­zy, ale prze­ra­ża­ją ich ceny dedy­ko­wa­nych pro­duk­tów na ryn­ku.

 

 

SPIS TREŚCI

1. Wypisz pro­duk­ty bazo­we.

2. Jakie warzy­wa są zawsze tanie?

3. Jak nie jeść cukru i nie wydać for­tu­ny na zamien­ni­ki.

4. Tanie tri­ki na pro­duk­ty bez­mlecz­ne.

5. Tanie tri­ki na pro­duk­ty bez­glu­te­no­we.

 

 

Krok pierw­szy — Wypisz pro­duk­ty bazo­we!

 

 

Mówiąc “pro­duk­ty bazo­we”, mam tu na myśli te, wokół któ­rych będzie krę­cić się Two­je menu. W tra­dy­cyj­nym, pol­skim domu są to ziem­nia­ki. Wyda­je mi się jed­nak, że mło­dzi ludzie w więk­szo­ści od tego odcho­dzą. Nie mamy cza­su na obie­ra­nie i goto­wa­nie ziem­nia­ków. Z resz­tą taka mono­ton­na die­ta nigdy nie jest dobra dla orga­ni­zmu. Poka­żę Wam teraz listę moich bazo­wych pro­duk­tów uło­żo­nych hie­rar­chicz­nie. Od tych, któ­rych uży­wam naj­czę­ściej, aż po te, któ­rych uży­wam naj­rza­dziej.

  1. Kasza jagla­na
  2. Kasza gry­cza­na
  3. Socze­wi­ca
  4. Cie­cie­rzy­ca
  5. Faso­la czer­wo­na
  6. Faso­la bia­ła
  7. Ryż
  8. Maka­ron bez­glu­te­no­wy

Te pro­duk­ty słu­żą mi do kom­po­no­wa­nia posił­ków. Są tanie i ogól­no­do­stęp­ne. Wszyst­kie bez­glu­te­no­we.

 

 

2. Jakie warzy­wa są zawsze tanie.

 

 

O tema­cie aler­gii poroz­ma­wia­my za chwi­lę, naj­pierw zaj­mij­my się tema­tem warzyw. Zimą ich ceny dra­stycz­nie wzra­sta­ją, a warzy­wa nie są naj­lep­szej jako­ści. Widzia­łam już przy­wię­dłą papry­kę za 15 zło­tych i mini kala­fior za 7. Nie brzmi zachę­ca­ją­co. Dla­te­go oto mój spo­sób na jedze­nie więk­szej ilo­ści warzyw zimą, gdy są dro­gie!

 

 

  1. Kupu­ję wię­cej warzyw korzen­nych, one zawsze są w mia­rę tanie. Mar­chew­ka, pie­trusz­ka, seler, cebu­la, to warzy­wa, któ­rych cena nie zmie­nia się zna­czą­co,  a moż­na przy­go­to­wać na ich pod­sta­wie wie­le dań. Przede wszyst­kim zupy, ale np. mie­sza­jąc je z kaszą przy­go­tu­je­my warzyw­ne bur­ge­ry. Moż­na też zjeść je z hum­mu­sem albo przy­rzą­dzić z nich warzyw­ny kok­tajl.
  2. Mro­żę. Na począt­ku listo­pa­da zamro­zi­łam kil­ka worecz­ków pap­ki z dyni. Słu­ży­ły mi aż do stycz­nia! Nie wszyst­kie warzy­wa nada­ją się do mro­że­nia. Z nie­któ­rych po roz­mro­że­niu wypły­nie cała woda, więc lepiej mro­zić je w już prze­two­rzo­nej for­mie.
  3. Kupu­ję mro­żon­ki.  Podob­no warzy­wa mro­żo­ne są bły­ska­wicz­nie, dzię­ki cze­mu zacho­wu­ją swo­ją świe­żość i skład­ni­ki odżyw­cze. To bar­dzo szyb­ki obiad, moż­na je wrzu­cić na patel­nię, dodać kaszę i goto­we! Wła­ści­wie to prze­rwę teraz pisa­nie tego tek­stu, żeby taki obiad sobie przy­rzą­dzić. ;)

 

 

tanie i zdrowe odżywianie
tanie i zdrowe odżywianie
tanie i zdrowe odżywianie

 

 

3. Jak nie uży­wać cukru i nie wydać for­tu­ny na zamien­ni­ki.

 

 

Ksy­li­tol i inne bez­piecz­ne zamien­ni­ki cukru bywa­ją dro­gie, ale wyda­je mi się, że war­to zawsze mieć je pod ręką. Pierw­szym skład­ni­kiem, za jaki chwy­tam, gdy muszę posło­dzić jakiś posi­łek jest banan. Bana­na moż­na doda­wać do smo­othies, do ciast, do pla­cusz­ków. W przy­pad­ku tych ostat­nich, jeże­li nie chcesz doda­wać już ani łyżecz­ki cukru czy ksy­li­to­lu dzia­łaj wg poniż­sze­go tri­ku:

 

 

Pla­cusz­ki bez dodat­ku cukru: Bana­na roz­gnieć na tale­rzu i wymie­szaj z jaj­kiem. Dodaj tro­chę sody oczysz­czo­nej i deli­kat­nie doda­waj mąki, aż masa się zagę­ści. Nie możesz dopu­ścić do tego, żeby masa była zbyt gęsta, bo wte­dy będziesz zmu­szo­ny ją jakoś roz­cień­czyć, np. doda­jąc mle­ko roślin­ne, a wte­dy masę trze­ba będzie dosło­dzić. Naj­waż­niej­sze więc jest to, by nie doda­wać po pro­stu odsy­pa­nej szklan­ki mąki, a deli­kat­nie zagęsz­czać masę. Wte­dy  plac­ki będą ide­al­ne.

 

 

Cza­sem swo­je wypie­ki sło­dzę też zblen­do­wa­ny­mi dak­ty­la­mi.

 

 

4. Dobre, tanie tri­ki na pro­duk­ty bez­mlecz­ne.

 

 

Na począ­tek zaj­mij­my się tema­tem #bez­lak­to­zy czy #bez­mle­ka

O ile nie mia­łam więk­szych pro­ble­mów z roz­sta­niem się z jogur­ta­mi i sera­mi, tak bar­dzo dłu­go poszu­ki­wa­łam dla sie­bie dobre­go odpo­wied­ni­ka mle­ka. Mle­ko przy­da­je się do nale­śni­ków, ciast, do przy­go­to­wa­nia budy­niu, no i kawy! (Wró­ci­łam do jed­nej dzien­nie! Rzu­ce­nie sło­dy­czy nie jest tak trud­ne na dłuż­szą metę jak rzu­ce­nie kawy!)

 

 

Jakie mleko roślinne jest najlepsze?

 

 

Mle­ko sojo­we jest co praw­da naj­tań­szą opcją, ale nie cie­szy się dobrą opi­nią. Soja jest też popu­lar­nym aler­ge­nem. Mi to mle­ko w dodat­ku nie sma­ku­je, więc odrzu­ci­łam je już kil­ka lat temu. Pró­bo­wa­łam z ryżo­wym i owsia­nym. W mojej ulu­bio­nej kawiar­ni poda­ją kawę, któ­ra genial­nie zgry­wa się ze sma­kiem owsia­ne­go mle­ka. Kawa ta pocho­dzi jed­nak z małej palar­ni i nie mam do niej dostę­pu. Po wie­lu pró­bach oka­za­ło się, że naj­przy­jem­niej­szą dla mnie opcją sma­ko­wą jest mle­ko koko­so­we. Ceny ze skle­po­wych półek nawet stu­den­ta przy­pra­wia­ją o zawał ser­ca. (O tym, dla­cze­go uwa­żam, że stu­den­ci nie są bied­ni już pisa­łam) Kil­ka­na­ście zło­tych za litr? W nie­któ­rych przy­pad­kach za napój, skła­da­ją­cy się w małym pro­cen­cie z eks­trak­tu z koko­sa, a w więk­szym z cukru i wody. To jakiś żart. Pła­ci­my za trend, a do naszej lodów­ki wca­le nie tra­fia zdro­wy pro­dukt. Na mle­ko koko­so­we mam 2 spo­so­by.

 

 

Sposób nr 1 na mleko kokosowe

 

 

Robię je sama.

1 szklan­kę wiór­ków koko­so­wych (w Lidlu sprze­da­ją w nor­mal­nej cenie bez siar­cza­nów) zale­wam dwie­ma szklan­ka­mi prze­go­to­wa­nej wody i blen­du­ję przez 2–3 minu­ty. Odce­dzam powsta­łe mle­ko i wiór­ki blen­du­ję jesz­cze raz z tą samą ilo­ścią wody. Odce­dzam i mam goto­we mle­ko. Koszt to oko­ło 2 zło­tych. Taniej niż kro­wie. ;)

 

 

Sposób nr 2 na mleko kokosowe- dziwniejszy.

 

 

Kupu­ję mlecz­ko koko­so­we — to gęste w pusz­ce albo kar­to­ni­ku. (Cho­dzi mi dokład­nie o takie) Tu przy­cho­dzi kwe­stia tego, czy pro­duk­ty z pusz­ki są zdro­we. To mlecz­ko roz­cień­czam dodat­ko­wo wodą. Z litra moż­na zro­bić nawet 3, jeże­li chce się ich uży­wać do ciast, nale­śni­ków i budy­ni. Mle­ko do kawy będzie jed­nak lepiej się pie­nić, jeże­li mlecz­ko koko­so­we roz­cień­czy­my z wodą w pro­por­cji 1:1. Takie mle­ko napraw­dę faj­nie się pie­ni, co zwy­kle jest pro­ble­mem w przy­pad­ku mle­ka roślin­ne­go.

Ogól­nie sta­ram się robić tak, że mle­ko, któ­re przy­go­to­wu­ję poprzez roz­cień­cze­nie mlecz­ka koko­so­we­go piję z kawą. Zazwy­czaj przy­go­to­wu­ję mle­ko koko­so­we samo­dziel­nie. Koszt 4–5 zł litr (meto­dą roz­cień­cza­nia) mle­ka do kawy, albo nawet 2–3 zło­te, jeże­li roz­cień­czam bar­dziej i uży­wam do nale­śni­ków, płat­ków owsia­nych itp.

tanie i zdrowe odżywianie
tanie i zdrowe odżywianie
tanie i zdrowe odżywianie

 

 

5. Tanie tri­ki na pro­duk­ty bez­glu­te­no­we.

 

 

Za chle­by, ciast­ka i inne wypie­ki bez­glu­te­no­we trze­ba gru­bo pła­cić. Patrząc cza­sem na skła­dy tych pro­duk­tów, zasta­na­wiam się, cze­mu one jesz­cze nie świe­cą. Kupu­jąc bez­glu­te­no­wy  chleb po raz kolej­ny daje­my sobie złud­ne wra­że­nie, że dba­my o swo­je zdro­wie. Chle­by moż­na piec. I w inter­ne­cie znaj­dzie­cie wie­le prze­pi­sów na bez­glu­te­no­wy chleb. Moim zda­niem naj­ta­niej wyj­dzie ten gry­cza­ny. Za chwi­lę o tym dla­cze­go. Teraz chcia­ła­bym poru­szyć ten temat z nie­co innej stro­ny.

 

 

Filozofia, która towarzyszy niejedzeniu glutenu.

 

 

Jestem zwo­len­nicz­ką zmia­ny kanap­ko­we­go myśle­nia. Wie­le osób, może raczej nie­mło­dych, cho­ciaż i wśród nich się zda­rza­ją, myślą, że bez kana­pek nie ma jedze­nia. Nie ma śnia­da­nia, nie ma kola­cji, nie ma co jeść w pra­cy czy w szko­le. Takie oso­by nie­zwy­kle zamar­twia­ją się o ludzi jedzą­cych bez­glu­te­no­wo. Tym­cza­sem mnie do chle­ba w ogó­le nie cią­gnie, w ogó­le mi go nie bra­ku­je i wła­ści­wie to mógł­by dla mnie nie ist­nieć. Więk­szy pro­blem mam ze słod­ki­mi wypie­ka­mi. Na nie jest jed­nak spo­sób!

 

 

Jaka bezglutenowa mąka jest najlepsza?

 

 

Mąka gry­cza­na, to naj­lep­sza i naj­tań­sza spraw­dzo­na prze­ze mnie mąką bez­glu­te­no­wa. Jagla­na jest zbyt kru­cha, ryżo­wa zosta­wia dziw­ny posmak. Mąka pszen­na bez­glu­te­no­wa ma okrop­ny skład. Kilo­gram mąki gry­cza­nej moż­na kupić za oko­ło 6 zło­tych, dokład­nie tej mar­ki. Cza­sem mie­szam ją z jesz­cze tań­szą mąką jagla­ną, (naj­tań­sza tutaj), lub mąką ryżo­wą. Mąka gry­cza­na i ryżo­wa są naj­mniej kru­che.

 

 

Poza mąką do wypie­ków moż­na uży­wać strącz­ków! Sama naj­chęt­niej przy­go­to­wu­ję brow­nie z faso­li, któ­rym zachwy­ca­ją się wszy­scy moi zna­jo­mi. Nikt jesz­cze się nie zorien­to­wał, że nie ma w nim mąki. W inter­ne­cie może­cie wyszu­kać też cia­sta z cie­cie­rzy­cy, chleb z faso­li, kul­ki mocy ze strącz­ków lub brow­nie z bura­ka. Do ich przy­go­to­wa­nia nie zuży­wa się ani gra­ma mąki!

Owsian­kę bez­glu­te­no­wą moż­na jeść, cho­ciaż takie płat­ki bywa­ją dużo droż­sze niż zwy­kłe płat­ki owsia­ne. Tań­szą alter­na­ty­wą są rów­nie smacz­ne płat­ki jagla­ne, któ­re moż­na dostać w Bie­dron­ce za kil­ka zło­tych. Wyglą­da­ją tak.

 

 

tanie i zdrowe odżywianie
tanie i zdrowe odżywianie
tanie i zdrowe odżywianie

 

 

A teraz o tym, dlaczego jestem taką hipokrytką i na Erasmusie jem gluten i produkty mleczne.

 

 

Powiem Wam, że w Pol­sce mamy świet­ny dostęp do pro­duk­tów bez glu­te­nu i bez lak­to­zy. Każ­da knajp­ka, któ­ra się teraz otwie­ra bie­rze pod uwa­gę to, że jej klien­ci mogą nie życzyć sobie tych skład­ni­ków w posił­kach. Szko­da tyl­ko, że do świe­żych warzyw mamy dostęp tyl­ko przez część roku. We Wło­szech mogę zapo­mnieć o moich nawy­kach żywie­nio­wych. Kaszy tu nie zasta­niesz, a pro­duk­ty bez­glu­te­no­we, o ile je znaj­dziesz, kosz­tu­ją duuużo wię­cej niż w Pol­sce. Zwy­kły maka­ron kuku­ry­dzia­ny 250 gram kosz­tu­je 3,5 euro… Czy­li za stan­dar­do­we pół kilo­gra­ma pła­ci się 30 zło­tych! W bie­dron­ce 3 zło­te z gro­sza­mi. Tak więc nie dziw­cie się, że na moim Snap­cha­cie (ania_kania) i na Insta­gram Sto­ries zasta­nie­cie piz­zę i spa­ghet­ti. :D Ale nie mar­tw­cie się, są też świe­że wło­skie warzy­wa i owo­ce. Dla mnie we Wło­szech nie­moż­li­wym jest odży­wia­nie się w taki sam spo­sób, jak robię to w Pol­sce. Jak widać odru­cho­wo przed­kła­dam podró­żo­wa­nie nad wła­sne zdro­wie i samo­po­czu­cie, bo napraw­dę widzę, że po mie­sią­cu jedze­nia glu­te­nu mam mniej ener­gii, czę­ściej jestem śpią­ca, łatwiej się dener­wu­je, no i przy­ty­łam! To chy­ba wystar­cza­ją­cy argu­ment, żeby nie lubić glu­te­nu. :D

 

 


Zaraz po publi­ka­cji tego wpi­su, opu­bli­ko­wa­łam na naszej Stu­denc­kiej Gru­pie Wspar­cia post, w któ­rym może­my wza­jem­nie dzie­lić się pomy­sła­mi, na tanie i zdro­we prze­pi­sy. Chcia­ła­bym, żeby powsta­ła tam baza prze­pi­sów ide­al­nych dla stu­den­tów. Jeże­li chcesz się czymś pochwa­lić lub szu­kasz takich recep­tur to dołącz do ponad tysią­ca innych stu­den­tów tutaj:

jak przygotować się do matury z języka obcego?

 

 

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

Jeże­li ten wpis jakoś Ci pomógł, to pro­szę polub go lub udo­stęp­nij na Face­bo­oku. Przy­go­to­wa­nie go kosz­to­wa­ło mnie masę cza­su, prób i testów. Będzie mi miło, jeże­li tak odwdzię­czysz się za moją pra­cę. :)

  • Paweł

    Świet­ny post, pla­no­wa­nie jest pod­sta­wą oszczęd­no­ści😎 parę faj­nych prze­pi­sów na stu­denc­kie wie­czo­ry jest też tutaj http://yeschef.blog/category/przepisy/

  • Trud­no mi roz­stać się z jogur­ta­mi i ser­ka­mi i zasta­na­wiam się czy może pole­casz jakiś zamien­nik, coś co moż­na dodać do płat­ków owsia­nych i owo­ców (i zabrać ze sobą do pra­cy )?

  • Pingback: Jak zapamiętywać na zawsze? - Blue Kangaroo blog studencki()

  • Ania, naj­tań­szy spo­sób na mąkę, to po pro­stu zblen­do­wa­nie w młyn­ku do kawy suchej kaszy albo zia­ren. Z gry­cza­nej mamy mąkę gry­cza­ną, z jagla­nej jagla­ną, z płat­ków owsia­nych owsia­ną, z cie­cior­ki też moż­na, z ryżu moż­na i pew­nie jesz­cze dzie­sięć innych moż­na wymy­ślić. A mąkę koko­so­wą mamy po pro­duk­cji mle­ka koko­so­we­go, tyl­ko trze­ba wysu­szyć tą pul­pę. Tań­szej opcji na mąki nie znam :)

    • To praw­da! Ale ten czas! I trze­ba mieć też sprzęt. Np. ja mam teo­re­tycz­nie mły­nek do kawy w blen­de­rze, ale zauwa­ży­łam, że jak mie­li­łam w nim kaszę gry­cza­ną, to nie była tak świet­nie zmie­lo­na. :(

  • Uwiel­biam tego typu wpi­sy, dzię­ku­je przede wszyst­kim za info jak zro­bić mle­ko koko­so­we. Nie wie­dzia­łam, że to takie pro­ste :) Uwiel­biam je! Pisz wię­cej takich cen­nych infor­ma­cji.

  • Bar­dzo przy­dat­ny wpis,muszę sko­rzy­stać z Two­ich rad :)

  • Mate­usz

    Nie­je­den stu­dent AWFu mógł­by się spo­ro nauczyć z tego wpi­su ;)

  • Świet­ny post! W szcze­gól­no­ści prze­pis na mle­ko koko­so­we, na pew­no wypró­bu­ję <3

  • Ja też sta­ram się jeść zdro­wo i w mia­rę tanio, ale nie eli­mi­nu­ję z mojej die­ty ani glu­te­nu, ani nabia­łu, ani mię­ska. Ja się czu­ję z tym dobrze i śred­nio wyobra­żam sobie ina­czej. Cza­sa­mi roman­su­ję z kuch­nią roślin­ną, ale to raczej epi­zo­dy. I jestem z tych, któ­rzy nie wyobra­ża­ją sobie śnia­da­nia (i kola­cji, ale już mniej) bez chle­ba. ;)

  • Maj­ka

    Aniu, jak ter­min przy­dat­no­sci ma mle­ko zro­bio­ne z wiór­ków koko­so­wych? Pozdra­wiam! :)

  • Aniu!
    We Wło­szech nor­my praw­ne doty­czą­ce jedze­nia są zupeł­nie inne niż w Pol­sce. Tak nie ma moż­li­wo­sci odzy­wiac się nie­zdro­wo!
    No chy­ba, że jesz tyl­ko i wylacz­nie sło­dy­cze, ale nie sadze :)

    • Owo­ce i warzy­wa mają tutaj taki inten­syw­ny smak! ❤ A tak z cie­ma­wo­ści, jakie są róż­ni­ce? :)

      • Kuch­nia tra­dy­cyj­na! Bez che­micz­nych dodat­ków, te wszyst­kie Pri­sciut­ta są od ‘iluś­tam’ lat wyko­ny­wa­ne w odpo­wied­ni spo­sób i nie moż­na tego w żaden inny pod­ro­bić, mają na to spe­cjal­ne zna­ki i dla­te­go jedze­nie we Wło­szech jest takie dro­gie. Jeśli cho­dzi o psze­ni­cę — tu nie dam sobie ręki uciąć, czy jest taka mody­fi­ko­wa­na jak ta dostęp­na w Pol­sce. Być może jest, albo być może nie jest. Mają inny kli­mat, bar­dziej sprzy­ja rol­nic­twu i plo­ny zbie­ra­ją kil­ka razy do roku (choć tez nie wiem czy wszyst­kie). Ja we Wło­szech pozwa­lam sobie na wszyst­ko z wyjąt­kiem sło­dy­czy — bez ogra­ni­czeń :D Ps. czu­je zapach Gnoc­co con Pro­sciut­to Cot­to :D

        • Haha­ha, ja aż tak nie lubię pro­sciut­to, muszę je mieć dobrze wkom­po­no­wa­ne w danie, bo samo jest dla mnie za sło­ne. Te ory­gi­nal­ne na pew­no trzy­ma­ją się tych wszyst­kich zasad, ale w mar­ke­cie moż­na kupić tań­sze (cho­ciaż na pol­ską kie­szeń i tak dro­gie”, bez odpo­wied­nich zna­ków i za pew­ne więk­szość ludzi kupu­je jed­nak to. ;D Coś jak oscy­pek, też mamy ory­gi­nal­ne i super­a­śne, ale w mar­ke­cie da się kupić ;D Ale warzy­wa i owo­ce są dobre i z tar­gu i z mar­ke­tu, cho­ciaż ja i tak wolę z tar­gu, bo mam swo­je­go ulu­bio­ne­go sprze­daw­cę i jest taniej. :D

          • Powiem Ci, że u nas w PL te Lidlow­skie ‘szyn­ki suro­we’ mają znak CHOG więc myślę, że te tań­sze we Wło­szech też nie są bez zadne­go cer­ty­fi­ka­tu :) i jako cie­ka­wost­kę powiem Ci, że po Psze­ni­cy w PL dosta­ję pokrzyw­ki i się dra­pię, we Wło­szech nie reagu­ję wca­le :)

  • Genial­ne zesta­wie­nie! :)

  • Mag­da­le­na Dej­na­ka

    Cze­ka­łam na ten wpis, z chę­cią dowie­dzia­ła­bym się cze­goś o poście któ­ry prze­szłaś.
    Gdy nie jadłam glu­te­nu i nabia­łu czu­łam się dużo lepiej powin­nam do tego wró­cić

    • Co byś chcia­ła wie­dzieć o poście? Wspo­mi­na­łam o nim tro­chę we wpi­sie o guz­ku i nie wiem, co wię­cej mogła­bym dodać. Ale może mi pod­po­wiesz? :) Co Cię cie­ka­wi? :)

  • Medyk

    Czy mia­łaś wyko­na­ne bada­nia w kie­run­ku cho­ro­by trzew­nej lub masz aler­gię na glu­ten? W innym przy­pad­ku eli­mi­na­cja glu­te­nu jest nie­uza­sad­nio­na a jej pro­mo­wa­nie nie­ra­cjo­nal­ne.

    • Mia­łam okrop­ny trą­dzik, któ­re­go pozby­łam się dzię­ki odsta­wie­niu glu­te­nu, a po odsta­wie­niu badań już nie ma sen­su robić :) Trze­ba go jeść, żeby to spraw­dzić. Mówię ludziom o tym, jak ja żyję, gdy­bym ukry­wa­ła to, że nie jem glu­te­nu to nie była­bym szcze­ra. Moim zda­niem bez glu­te­nu czło­wiek czu­je się lepiej. Odczu­wam to teraz we Wło­szech, kie­dy ze wzglę­du na sła­by dostęp do pro­duk­tów bez­glu­te­no­wo­wych muszę go jeść. Sko­ro uwa­żam, że moje życie jest lep­sze, bo np. wsta­ję wcze­śnie, bo wyda­ję pie­nią­dze na podró­że zamiast na ciu­chy, bo x innych rze­czy, to będę też mówić, że moje życie jest lep­sze, gdy nie jem glu­te­nu. Moi czy­tel­ni­cy to inte­li­gent­ni ludzie i potra­fią sami za sie­bie decy­do­wać. :)

      • Bee

        Zoba­czy­my za parę lat czym się odbi­ją wszyst­kie die­ty eli­mi­na­cyj­ne. Już teraz są donie­sie­nia, że bez­pod­staw­ne sto­so­wa­nie die­ty bez­glu­te­no­wej może zwięk­szać ryzy­ko zacho­ro­wa­nia na cukrzy­cę typu 2.

        • Nie wiem, co takie­go pożyw­ne­go znaj­du­je się w bia­łym chleb­ku, bia­łej mące ogól­nie, kto­ry­mi to w więk­szo­ści się zaja­da­my. Te wypie­ki zosta­ją pozba­wio­ne na eta­pie obrób­ki mąki wszel­kich war­to­ści. Rezy­gnu­jąc z glu­te­nu zazwy­czaj prze­no­si­my się na zdrow­sze odzy­wia­nie, bo nie jemy tych wszyst­kich słod­kich wypie­ków i bia­łe­go pie­czy­wa… Prze­sta­wia­my się na inne zbo­ża, któ­re też dostar­cza­ją nam potrzeb­nych wita­min i mine­ra­łów. :)

          • Bee

            Ja nie twier­dzę, że die­ta bez­glu­te­no­wa jest nie­zdro­wa. Po pro­stu nie powin­ny jej sto­so­wać oso­by zdro­we, bo nie wia­do­mo jakie efek­ty dłu­go­fa­lo­we przy­no­si. Nie cho­dzi tu wca­le o nie­do­bór wita­min i mine­ra­łów, ale np. zabu­rze­nia w funk­cjo­no­wa­niu ukła­du immu­no­lo­gicz­ne­go, być może cho­ro­by z auto­agre­sji czy wła­snie ową cukrzy­cę.

  • Karo­li­na

    Wspa­nia­ły wpis! Lubię two­je kom­pen­dium zdro­we­go odży­wia­nia! <3
    A swo­ją dro­gą, gdzie moż­na zna­leźć jesz­cze tanie, bez­glu­te­no­we prze­pi­sy dań, o któ­rych wspo­mi­nasz? One wyglą­da­ją tak sma­ko­wi­cie na Two­im insta ;-;

  • Gra­tu­lu­je faj­nych i bar­dzo przy­dat­nych pomy­slow. Ja nie jestem juz stu­den­ka ale lubie szyb­kie i smacz­ne obia­dy, kil­ka rad zabie­ram ze soba. Pozdra­wiam :)

    • ❤❤❤ oby się przy­da­ły, możesz też sko­rzy­stać z pomy­słów na gru­pie, myślę, że nikt się nie pognie­wa, że stu­dent­ką nie jesteś :)

  • Super post, sza­nu­ję wło­żo­ną w nie­go pra­cę :D Acz­kol­wiek nie widzę powo­dów, by nie jeść glu­te­nu i mle­ka, bo ogól­nie w życiu uwa­żam, że lepiej robić wszyst­ko z umia­rem, niż cze­goś abso­lut­nie sobie odma­wiać. Podob­nie nie czu­ję wyrzu­tów sumie­nia z racji picia codzien­nie kawy. Ale nie wie­rzę, że sama nie wpa­dłam na mro­żo­ne warzy­wa na patel­nię — cią­gle bra­ku­je mi jakiś warzyw w die­cie, lubię je, ale nie­szcze­gól­nie umiem przy­rzą­dzać :P

    • Haha :D Fak­tycz­nie, trze­ba prze­ro­bić spo­ro prze­pi­sów, żeby wyro­bić sobie pew­ne nawy­ki i odna­leźć w sobie tę kre­atyw­ność do warzyw­nych dań. :) Jak nie jem glu­te­nu, to mi go nie bra­ku­je, mle­ka też nie, szcze­gól­nie, dla­te­go, że mam te wszyst­kie moje zamien­ni­ki, któ­re tu wypi­sa­łam i jest to dla mnie łatwe. :)

  • W koń­cu! Popro­szę o serie tego typu postów <3 Sama sta­ram sie ogra­ni­czyć glu­ten, ale coś cięż­ko mi to idzie… Za to sta­ram się jeść dużo warzyw!

    • Wła­śnie tak myśla­łam, że jak­bym chcia­ła, to każ­dy pod­punkt mógł­by być osob­nym wpi­sem, ale mi się zachcia­ło robić kom­pe­dium wie­dzy. ;D